Witam serdecznie. Zakupiłem pieska po 8 latach przerwy ,dotychczas miałem dwie suczki kundelki które łącznie żyły 25 lat i były cudne.Teraz mieszkam w irlandii i okazało się że syn ma alergię w związku z tym nie mogłem przygarnać psa lecz zakupic jakiegos małego nieuczulającego .Trafiło na Yorka ( zawsze uważałem że to nie pieski ale teraz jestem zakochany po uszy i zmieniłem zdanie) Psa kupiłem jak się okazało -z nielegalnej psiej farmy(udało mi się tę nieszczęsną fabrykę psów zlikwidować ale ja nie o tym) Sprzedajacy poinformował mnie że to York miniaturka( tak miem że nie ma takiej rasy alel tydzień temu nie wiedzialem)i że ma 2 miesiące ,jest odrobaczony i po pierwszym szczepieniu .obiecał dosłać dokumenty z pierwszego szczepienia etc..Prosto po zakupie pojechałem do weta który poinformował mnie że pies ma max 5tyg ,dał środek na odrobaczenie ,zabronił kontaktów z innymi psami ,publicznych parków ,nam nakazal mycie rąk przed zabawą z psem jak i po ..Zalecił jedzenie mokre (daję gotowe z puszki dla szczeniaczków z jak najwyższą proteiny etc . do picia -wodę mineralna bo mleka kategorycznie zabronił .Wróciłem do weta po 3 dniach bo tyle trwało odrobaczanie z uwagi na to że pies ciagle miał i ma luźne stolce .Tzn np po nocy pierwza kupka jest nieco twardsza a kolejne juz o konsystencji żelowej czasem z minimalnymi elementami krewki. Wet powiedział że organizm się oczyszcza but pies ciągle jeszcze po kupce saneczkuje -co prawda nie za każdym razem no i ta luźna kupa --to na mój gust trwa zbyt długo. Czy ktoś z Was miał podobne przejscia ze swoim pupilem ? Proszę o informację i poradę .Chciałbym zaznaczyć żę tych kup na dobę jest jakas niepoliczalna ilość -tlumaczę to tym że pies jest zbyt młody i w zasadzie ciągle powinien byc przy matce ..Pomóżcie proszę