Może to być powiązane, chociaż Tosiak nigdy nie narzekał na brak ruchu, pilnujemy, zresztą i dla nas przyjemnością są spacery, więc wybiegany jest. W miescie mieszkaliśmy blisko lasu i jeziora, więc otoczenie nie zmieniło się diametralnie.
U nas jest podobnie, Tosiek stał się tatą owczarka:) urocze to ale kłopotliwe.
Owczarek jest zdecydowanie bardziej posłuszny od Tośka ale mimo to, kiedy starszak rusza a on za nim, nie ma możliwości odwołania go:(
Ostatnio praktykuję spacery "na zmiane":) najpierw jeden na smyczy potem drugi...