Jump to content
Dogomania

Gierylia

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gierylia

  1. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi ;d Pies nie jest wykastrowany. I ma opla na punkcie 'obsikiwania ' wszystkiego Czy kiedyś był bity? Kilka razy na pewno oberwał, czasem na niego krzykne ;/ Jeśli chodzi o relacje... Hmm myśle, że mamy silną więź... Spajkuś i ja. Nie chcę się w pewien sposób 'wywyższać' ale najbardziej słucha się mnie i mamy najlepszy kontakt. Słucha mnie, wygłupia się, często zasypia koło mnie i wszędzie za mną chodzi, czeka aż wróce do domu. Jest kochany do wszystkich i komendy takie jak: siad, łapa, druga, piątka, leżeć, nie rusz, turlaj się, stój, zostań, chodź, zostaw, aport i kilka innych zna i wykonuje chętnie nawet jeśli nie mam go czym 'przekupić'. Ale jeszcze taka sprawa.. Uwielbia aportować i bawić się ale jak na dworze to robimy jest wszystko ok dopóki jakiś sąsiad się nie pojawi bo oczywiście wtedy nie jest zainteresowany zabawą. W takich sytuacjach jakby nie wiem co w niego wstępowało i nie sucha mnie nic... A i jestem z okolic Poznania :))
  2. Moi rodzice raczej nie mają kasy na takie rzeczy, bo przecież to drogie jest ;/
  3. Witajcie ! TAK WIEM, ŻE TO MOJA WINA. Ale zaczne od początku. Mój pies, Spajki ma 3 lata i jest mieszańcem. Jest dość niski, niewiele większy od jamnika więc wygląda niegroźnie ale jest baaardzo agresywny. Non stop szczeka na sąsiadów. Gdy dzieci się bawią on strasznie się denerwuje, najerza i szczeka. Nie wiem dlaczego tak robi... Jedni sąsiedzi polewali go kiedyś wodą i może dlatego ale no to jedni a nie wszyscy. Dodatkowo dzielimy podwórko z ciocią, która przyjeżdża tam tylko latem. Spajkuś tak na nią szczekał i był w stosunku do niej tak agresywny że musielismy postawić płotek. Ugryzł już z 5 osób ( w tym mojego wuja który siedział sobie normalnie na krześle i było dobrze ale nagle zaczął gestykulować rękami w kierunku mojej siostry no i go ugryzł... ) Jak ktoś do nas przychodzi to zakładamy mu kaganiec i jest wszystko dobrze. Jak mu ściągniemy kaganiec a tych ludzi już ' zdążył poznać' to jest ok. Ale jeśli zobaczy kogoś obcego bez kagańca to rzuca się na nich... Nie reaguje na polecenia, które normalnie wykonuje bez problemu... Nikt obcy nie może się do mnie przytulić bo chce go ugryść. A jak wyjdziemy na spacer to jest grzeczny nie szczeka na ludzi, nawet jak jakieś psy na niego mega szczekają to on nic, idzie dalej. Byliśmy na wakacjach i przez tydzień domem zajmowała się ciocia z wujem. Spajkuś schował się i nie chciał wyjść, tak jakby sie bał pomimo że ich znał i nie szczekał na nich ani nic... A ich psa nie chciał wpuścić do domu... Co jest? W stosunku do wszystkich domowników jest kochany i milutki a jak tylko zobaczy kogoś obcego to jest nie do poznania... Cały się denerwuje i sierść mu się jeży... Dlaczego on się tak zachowuje? Co mogę zrobić aby było lepiej? Jak pomóc jemu i sobie?
×
×
  • Create New...