Witam,
Mam psiaka mieszańca z dużą przewagą sznaucera olbrzyma. Łagodny dosłownie "do rany przyłóż", wesoły, trochę zbzikowany ideał psa. Ma już 11 lat (wnioskując z zachowania najwyżej rok ;)).
Drugiego psiaka ma siostra. Młodzian. Roczny Labrador. Tak samo łagodny, wesolutki, a jego cel życiowy to tulenie się i naleganie na głaskanie.
Siostra mieszka poza miastem. Co jakiś czas tam przyjeżdżam, bo też mam tam swój dom. No i tu jest problem. Siostry pies jest agresywny w stosunku do mojego. Mój mimo, że starszy chce się bawić. Młodszy jeży się i warczy. Próbowałem zabrać je razem na spacer po lesie. Na smyczach. Niestety nic to nie dało. Młody praktycznie cały czas warczał. Mój szedł spokojnie cały czas ignorując zaczepki młodego. Spacer więc był krótki :(
Jak sobie poradzić, co zrobić aby oba te psy mogły swobodnie biegać razem. Teraz aby wypuścić psa muszę pytać siostry czy czasem jej psiaka nie ma na zewnątrz i vice versa.