Witam,mam problem z 16sto miesieczna suczka rasy buldog angielski. Problem z popuszczaniem moczu zaczal sie niedawno jakies 2tyg. temu. Dotad nie zdazalo sie jej zalatwiac w domu (moze jedynie czasem jak oboje z mezem szlismy na nocke do pracy to rano czasem zastalismy kupke i siusiu) Nigdy jednak nie robila tego przy nas. Teraz w ogole nie przejmuje sie ze jestesmy obok potrafi patrzec sie na nas i siusiac albo przechodzic obok i kucnac. Zdarza jej sie tez narobic na kanape czego nie robila nawet za szczeniaka. Nie wiem co to moze byc bo raczej zapalenie pecherza odpada poniewaz cala noc potrafi wstrzymac. Juz mi rece opadaja nie wiem co mam robic. Nie sa to wielkie kaluze, ale potrafi zalatwiac sie co 30min nawet krotko po spacerze, a wychodzimy z nia czesto zwlaszcza teraz. Moze ma to cos wspolnego z cieczka bo popuszczanie zaczelo sie jakos tydzien po tym. Moze kucajac musli ze to nadal krew? Dodam ze na dworzu tez siusiu robi 2/3 razy.