[quote name='figbast']Interesuje się nim masa osób, ale jego adopcją niewiele :shake:[/QUOTE]
Podziwiam zaangażowanie - ale z własnego doświadczenia - 6 psów "znalezionych" chyba trzeba się przyzwyczajać do posiadanie kolejnego "brata mniejszego"
NASZA HISTORIA
1 Gustaw typowy burek multigen szczeniak około 4 m-cy - wyrzucony na skrzyżowaniu Kołątaja i Majowej - nawet nie próbowałem szukać "właściciela" został
2.Buba szczeniak ślepy - topiona w świdrze jako jedna uratowała się i znaleziona przez Gustawa i Miśka - została po 10 latach przegrała walkę z kleszczem
3.Ruda owczarkowata około 9 m-cy wyrzucona z autobusu na starej pętli w Świdrze czekała na "właściciela" 3 dni obłaskawiona została - ulotki , ogłoszenia - żadnego odzewu.
4. Misiek owczarko - nowofunland- około 11 lat - podobny do Bazyla z całkowitą dysfunkcją stawów biodrowych skóra i kości sierść w dredach wyrzucony nad wisłą w okolicy Zawad - uruchomiony przeżył 3 lata w miarę sprawny i szczęśliwy oczywiście został nawet nie próbowałem szukać nowego lub starego "właściciela"
5.Roki prawie owczarek około 5 lat - skrajne wyniszczenie - krzywica, plackowate wyłysienie cała głowa popalona papierosami bał się własnego cienia wyrzucony jw. został żyje i ma się dobrze.
6 Ramzes około 2 lat multigen plus - wykąpany dla zabawy w smole - wyrzucony jw. żyje ma się dobrze i jest super psem.
Taka krótka retrospekcja z człowieczeństwa - czyli stosunku do istot słabszych od nas zależnych
Pozdrawiam i życzę dużo siły i wytrwałości .Proszę poklepać po głowie wszystkich podopiecznych.