Nie no co ty. Nie karmie psa wyłacznie ryżem i kurczakiem. Dostaje raz dziennie gotowane jedzenie, a tak ma ciągły dostęp do suchej karmy, mleka i świeżej wody. A z tymi grzbietami to jest tak że gotuje jej dwa duże grzbiety co drugi dzień obieram z mięska i dorzucam do ryżu. Tym mięsem z jednego grzbieta spokojnie człowiek by się najadł. Teraz jeszcze doszła jej wątrubka. Roksia przybiera już na wadze i właśnie już kończy ząbkować. Najbardziej jej te zęby widocznie dokuczały.[attachment=2413:9944.attach]