Witam, miałam dziś nietypową przygodę, otóż znalazłam psa. Ot tak, po prostu ktoś zapakował szczeniaka w kartonowe pudło i wrzucił do kontenera na śmieci :mad: Pozostawię to bez komentarza, bo na myśl cisną się same niecenzuralne przemyślenia... Chodzi o to, że ja już mam psa i nie mogę mieć drugiego, ale oczywiście w żadnym wypadku nie mogłam zostawic tego tak po prostu, więc chwilowo jest u mnie. Spróbuję znaleźć mu dom. Tylko że to jest malutkie szczeniątko, suczka, raczej nie ma dwóch miesięcy bo ledwo stoi na nogach (nie jest wychudzony, tylko zmarznięty). Raz, że nie mam pojęcia, jak się takim właściwie zaopiekować, więc prosze o rady.
A dwa moje pytanie - czy potraficie ocenić, czy suczka będzie dużym psem? Mam wrażenie, że ma cos z pekińczyka, pyszczek jest bardzo krótki, prawie płaski, a sierść dosyc gęsta i długa. Wspomóżcie w tej nietypowej sytuacji.
[IMG]http://i50.tinypic.com/2096quu.jpg[/IMG]