Jump to content
Dogomania

Justyna7

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Justyna7

  1. Witam :) dla swojego spanielka znalazłam nowy, cudowny i idealny dom...pani, która szuka przyjaciela, ma doświadczenie z psami, mieszka w domku z ogrodem - pies oczywiście będzie w domu. Cały czas pisze, dopytuje i widzę że ma dobry charakter i duże serce.... Niestety wiele psów nie ma takiego szczęścia.... Chce bardzo pomóc choć w niewielkim stopniu innym, potrzebującym psiakom. Chodzi mi o pomoc finansową, powiedzcie mi tylko jak mogę to zrobić?
  2. Od jutra do wtorku będę poza zasięgiem internetu...proszę o info na telefon, oddzwonię na pewno.
  3. Witam, Mam prawie 5 letniego spaniela...Piesek trafił do mnie gdy miał 1,5 roku...poprzednim właścicielom się znudził i chcieli go uśpić a ja nie chciałam do tego dopuścić...teraz sama nie wiem co robić. Był bity co było widać. wraz z upływem czasu było z nim coraz lepiej, jednak nigdy już nie akceptował obcych ludzi...ba, właściwie akceptuje tylko jedną osobę która akurat jest w domu, nie ma znaczenia kto to jest. Pies pogryzł już wszystkich...namiętnie atakuje mojego narzeczonego a najgorsze jest to, ze nie potrzebuje żadnego powodu i nie da się tego przewidzieć. 9 miesięcy temu urodziłam synka. początkowo nie było większego problemu...ale teraz gdy maluch robi się bardziej aktywny - macha rączkami, wygląda z wózeczka i tp (nigdy nie ciąga psa itp.) robi się problem. Pies warczy na niego, dwa razy zaatakował małego gdy ten siedział w łóżeczku (przezornie zrezygnowałam z tradycyjnego łóżeczka ze szczebelkami i zakupiłam turystyczne z siatką dzięki czemu nic się nie stało). dziś po raz kolejny skoczył na wózek (kupiłam Stokke więc jest to wysoki wózek i nic na szczęście mu nie zrobił ale nie chce już ryzykować. Nie chce się usprawiedliwiać, że to nie moja wina, bo pewnie mogłąm zrobić dla psa więcej niż zrobiłam...ale nie chce ryzykować zdrowia dziecka. Wierzcie mi, ze to nie jest przesada z mojej strony, pies ok 10 razy pogryzł do krwi członków mojej rodziny. Nie wiem czy go uśpić - boje się, ze u następnego właściciela będzie jeszcze gozej a wiem, ze pies też się męczy, jest zalękniony, choć nie ma ku temu powodu. Jedyną szansą dla niego jest moim zdaniem osoba, która zna się na tej rasie (niestety wilu ludziom przypomina maskotki, które na pewno leżą całymi dniami na kanapie) i będzie w stanie mądrze się nim zaopiekować. W innym wypadku będę chyba zmuszona go uśpić, nie mogę go trzymać razem z dzieckiem. Pewnie mnie zaatakujecie...i pewnie też bym tak zrobiła jakiś czas temu...bo gdzie przewidywanie i myślenie gdy psa się bierze...ja to wszystko wiem, to mój 4 pies i każdy z nich był przygarnęty...ale przyznam, ze pierwszy raz załamałam ręce i pierwszy raz mam taki przypadek. Nie mogę go zatrzymać, więc jeśli jesteście w stanie pomóc - proszę Was o to bardzo. Pies jest naprawdę piękny, zadbany i zdrowy. Ewentualne zdjęcia podeślę już bezpośrednio na @. podaję również swój nr 516006098 i czekam na informację. Sprawa jest naprawdę pilna. Proszę, pomóżcie. Justyna
×
×
  • Create New...