Witaj!
Z Twojego opisu wynika, że kiedy wprowadziła się Tajga Twój kot był już dorosły. Stąd uciekanie przed nią (bo nie wychował się od małego z psem) ale i rozwaga "starego kota" - piszesz, że obywało się bez pazurów.
To, że Tajga reaguje koty na powietrzu rzeczywiście nie oznacza, że źle żyłaby z kocim maluchem. Sądzę wręcz, że z małym kociakiem prędzej się zakumpluje i obydwoje mieliby szansę przyzwyczaić się do siebie.
Jeśli planujesz wziąć kota ze schroniska, a nie jesteś przekonana co do reakcji psa, to jest wyjście w postaci zgłoszenia się do kociej fundacji szukającej domów dla kotów - tam możesz śmiało przedstawić sytuację, że pies mieszkał już z kotem, że chciałabyś mieć w domu kociego kompana, i zapewniam, że pomogą Ci w wyborze odpowiedniego kota. Niektóre z nich po prostu nie akceptują ani psów, ani innych kotów, ale niektóre czekają na dom właśnie ze zwierzakami bo świetnie się z nimi dogadują, i chętnie pójdą do takich domów. A Tajdze należałoby dać szansę :)