witajcie, moja trzyletnia suczka zaczęła się dziwnie zachowywać - wszystko zaczęło się od weekendu podczas którego musiałam ją zostawić pod opieką innych ludzi, zawsze bardzo tęskni, ale nie robi problemów zarówno w czasie mojej nieobecności jak i po powrocie. Tym razem jednak odkąd wróciłam nie odstępuje mnie na krok, gdy tylko zniknę np do toalety -piszczy, kiedy kładę się spać kładzie się obok mnie, inaczej piszczy. Myślałam że może potrzebuje bliskość po rozłące, więc pozwalałam jej na spanie w łóżku (sama nie wskakuje, czeka na pozwolenie, ale piszczy)
Minął już prawie tydzień a nie widzę poprawy. Mało je, nie ma ochoty na zabawy, niechętnie wychodzi na spacery. Upodobała sobie piłkę, którą wszędzie ze sobą nosi (piłka była z nią przez weekend kiedy musiałam zostawić ją znajomym)
Przypuszczam że może jakieś instynkty macierzyńskie się w niej odezwały? to by tłumaczyło dlaczego tak polubiła tą piłkę (sunia jest przed sterylizacją) ale zdarzało się jej już wcześniej traktować zabawke jak szczeniaka, wystarczyło wtedy pozbyć się zabawki i wszystko wracało do normy.
Tym razem jest inaczej, jest smutna, domaga się pieszczot, piszczy bez powodu
Jak mogę jej pomóc? pomijając sterylizację, bo z tym musimy poczekać jeszcze miesiąc. Pozwalać jej na spanie w łóżku? czy tylko pogarszam sprawe poświęcając jej więcej uwagi??