KAtowice 2013
Sedziowała owczarki podhalańskie i pony. Nie dotknęła ani jednego psa! Sędziowanie bez konsekwencji. To psy pracujące - wybierała często te z widocznymi błędami i słabe w ruchu. Dziwna maniera ustawiania psów po 3 i puszczania ich razem po prostej, co na małym ringu i przy dużych odstępach pomiędzy psami i gabarytach psów nie mogło niczego udowodnić ani pokazać. Może to dobre przy małych terierach że widać je razem , ale przy owczarkach ??? Jednym slowem - mała katastrofa. No i może detal , ale jednak . Na ringu trzeba jakoś wyglądać samemu, mieć schludną fryzurę, ubiór i odzywać się do wystawców nie tylko do asystenta . Estetycznie też na wystawie międzynarodowej trzeba się "mieć", a nie wyglądać jak po 3 dniowej ciągłej podróży w autobusie z którego prosto nad ranem wypuszczono mnie na ring. Zaprzeczenie elegancji męża.