Jeśli można chciałabym odświeżyć wątek :)
Ostatnio mój psiak miał wypadek, ponieważ ja mieszkam z 20 min autem do najbliższego weterynarza, a niestety jego życie wisiało na włosku, zostawiłam go pod opieką rodziców, przeszedł zabieg, teraz przechodzi rehabilitację przedniej łapki, ponieważ studiuję i mam 2 psiaka, Bisia (bo tak ów mieszkaniec w typie amstafa się wabi:)) zostawiłam pod opieką rodziców, no i tutaj pojawia się problem.
Mójsąsiad ma yorka którego nie ma na smyczy, baa czasem puszczają go samopas a sami wychodzą za 10 min z mieszkania, burzy się wielce że mój pies "w typie" nie ma kagańca! Moja mama wychodziła z nim tylko na smyczy bo agresywny nie jest, został nawet sterroryzowany przez kota rodziców :D Ponadto jego łapka nie pozwala mu na "normalne" chodzenie a co dopiero bieganie! Ale sąsiad zaczął się domagać aby moja mama wychodziła wraz z kagańcem, ponadto nie w tym czasie kiedy on jest na dworze wraz ze swoim psem!
W tym wątku było napisane, o ile dobrze zrozumiałam, przepisy miasta Zabrze mówią że jednak mam obowiązek chodzenia z Bisiem w kagańcu i smyczy. Czy przepisy się nie zmieniły? Jeśli chodzi o wspólnotę to nic o "ich prawie" nie wiem czy można gdzieś się dowiedzieć tego czy obowiązują tam inne przepisy? Czy w ogóle mogą obowiązywać inne? No i ostatnia kwestia czy sąsiad może tak sobie wychodzić ze swoim pupilkiem bez niczego i terroryzować moją mamę? Wybaczcie ale mówienie że nie może wychodzić z psem kiedy on jest na dworze to już przesada! Czasami wydaje mi się że posiadaczy małych ras nie dotyczą żadne ustawy ani prawa :(
Mieszkam w Czerwionce-Leszczynach ale ta miejscowość należy pod Rybnik (woj. śląskie) nie wie ktoś jak to tutaj wygląda?
Pozdrawiam i proszę o odpowiedź :)