Jump to content
Dogomania

wirja

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Biography
    lepiej nie
  • Location
    na śląsku
  • Occupation
    PO

wirja's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. to jest nie tyle rana co miejsce które sie nie goi ,taka skórna dolegliwosc, ogólnie pies czuje sie dobrze.Warunki ma dobre, ale to nie to co dom prywatny gdzie nie musi czekać od 10 rano do 17 w boksie na uboczu zeby wyjsc , bo ludzie chodzą po zakładzie.Pytam po prostu o możliwosć wyciagniecia psa, bo jego opiekun z którym pracował nawet nie mógł go zabrac, a co dopiero kto inny. Trudny przypadek, cóz będę szukać dalej. Pozdrawiam.
  2. fajny psiak ale charakterek ma widać, domek oj nie byle jaki trzeba , Madox trzymam kciuki!!!!!!
  3. NiE jest RANNY. Wpadek miał dawno. Tylko jeden jakiś liszaj został czy coś."Odpowiednie służby" to psa do schronu zabiorą (Urzędowego)na depozyt i nic sie nie zmieni,bo depozyt nie może mieć domu i tyle sie zmieni.Na gorsze chyba bo tu ma czysto i sterylnie i chociaż ludzi którzy o niego dbają. Szukam sposobu, podpowiedzi co do kogo pisac itp a nie rozgłaszać gdzie i co.
  4. aha psiak ma ok 7-8 lat. Poza dziwną rana na grzbiecie nic mu nie jest. Kiedys zwiał za kotem osobie wyprowadzającej, wpadł pod auto i tak się to skończyło, dobrze, że przeżył. Pozatym jest uroczym dużym szczeniakiem, jak dla mnie przynajmniej, ale obronić pewnie też niezle potrafi.
  5. Witam. Pracuje w pewnej jednostce, która "posiada" psa .Owczarka Niemieciego. Psiak jest byłym policjantem. Nikt nie może go adoptować, bo...jest własnością Urzędu Miasta. Moje pytanie; czy ktoś z forum miał do czynienia z taka sytuacja, że pies mógłby znalezć dom, ale Urząd nie chce go oddać ani sprzedać? To jest chore...Po co im ten pies? Po to aby siedział w kojcu aż po śmierć?Tylko spacery, puchy z Biedronki i leki, bo ma rane na grzbiecie, której lekarz nie umie doleczyć? To ma sens? Fakt, jest troche problemowy, bo goni koty jak najęty, musi chodzic na smyczce lub linie, taka mania jakaś czy co... Co można z tym zrobić, jeśli można w ogóle?Jakieś pisma, petycje? Moze to nic nie da? Dzięki bardzo za porady, bo ja nie wiem nic... pozdrawiam.
×
×
  • Create New...