[quote name='Miśka']Przerabiałam temat dwukrotnie - u 10 letniej suki poleciała jedna noga (oba więzadła, boczne i przyśrodkowe), po roku druga noga (tylko przyśrodkowe) - oba zdarzenia kilka dni przed cieczką, co podobno potwierdza, że hormony okresowo osłabiają więzadła. Wszystko zależy od metody operowania i spektrum zniszczeń w obrębie stawu.
U nas jest tak, że jedna noga (ta gdzie było zerwane tylko 1 więzadło) jest w 100% sprawna, w drugiej niestety przeskakuje rzepka i inaczej ją stawia, prawdopodobnie dlatego, że w pierwszych dniach po operacji, mimo opatrunku usztywniającego (nie-gips, tylko bandaże) niefortunnie wykręciła sobie łapę i zrobił się za duży luz w stawie. Ale pies jest sprawny, biega, bawi się i zachowuje normalnie, dlatego nie zdecydowaliśmy się na kolejny korygujący zabieg.
Dużo zależy od rehabilitacji - pływanie, stopniowe zwiększanie obciążenia itd. i wyrabiania kondycyjnie mięśni.[/QUOTE]
WITAM Bardzo dzękuję za pomoc. W chwili obecnej pies zrobił się bardziej radosny chodzi normalnie masa mieśniowa zaczyna wracać do normy. Narazie nie pozwalamy biegać choć bardzo ochoczy do zabaw. PZDR BIG