Jump to content
Dogomania

marcin.sawa

Members
  • Posts

    8
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marcin.sawa

  1. skończy sie pewnie na przygarnięciu jakiegoś szczeniaka coś czuję ;)
  2. Tak jak pisałem- poza dwoma dniami w tygodniu pies miałby zapewnione wiele ruchu, w zależności od pory roku (wiadomo że w okresie wyjazdowym więcej)- minimum 2 godziny dziennie, w weekendy często dłużej. Ale oczwiście nie jesteśmy zdecydowani jeszcze, ciągle myślimy ;) problem w tym, że pies musi nam się podobać wizualnie, ten pudel by pasował pewnie ale wygląd ma jaki ma. Mój sznup był psem podwórkowym, na spacery chodził praktycznie tylko w weekendy, więc nie mam porównania ;) Moja kobieta z kolei z psami na spacery chodziła i dostosowywała jednak czas pod siebie a nie pod psa :) więc też inaczej na to patrzy
  3. [quote name='Fauka'] Jeżeli nie dacie rady spełnić takiego minimum to pomyślcie o rasie która nie wymaga tyle co rasy które bierzecie pod uwagę - shih tzu, pekińczyk, chihuahua, buldożek franuski, mops czy coś w tym stylu.[/QUOTE] I uważasz że te rasy dadzą sobie radę na szlaku w górach?
  4. [quote name='motyleqq']godzina dziennie dla aktywnego psa? przecież to wychodzi raptem 3 spacery po 20min... ani jack russel, ani beagl nie jest w takim wypadku dobrym rozwiązaniem chyba, że masz na myśli to, że dłuższy spacer trwałby godzinę.[/QUOTE] Wszystko opisałem w moim pierwszym poście. Tak jak napisałem- jestem osobą pracującą, moja partnerka dodatkowo jeszcze studiuje (ale i tak szybciej jest w mieszkaniu niż ja). Psu jesteśmy w stanie zapewnić dziennie ruchu od 1 godziny do nieograniczonej ilości. Ta jedna godzina miałaby miejsce mniej więcej 2 razy w tygodniu kiedy oboje mamy dużo zajęć. Weekendy i piątki zdecydowanie aktywne. Oczywiście wchodzi w grę załatwianie psu opiekuna na te bardziej zapracowane dni, ale nie wiem czy to dobrze by oddziaływało na psa.
  5. No więc, porozmawiałem z Martą i jej się pudel średnio widzi wizualnie, nawet ten ostrzyżony na krótko ale oczywiście nie skreślamy go, porozmawiamy z hodowcami itd. I pojawiło się jedno "ale"- byliśmy wczoraj u znajomych którzy mają beagla. Pies cudowny, nawet się przeszliśmy z nim na spacer żeby zobaczyć jak się zachowuje w terenie. Duży jest nieco, ale to samiec, suczka teoretycznie byłaby mniejsza. Znajomi prowadzą o wiele mniej aktywny tryb życia niż my, a mimo to ich beagle nie wygląda na nieszczęśliwego. Mogą go bez obaw puścić luzem, bardzo długo pracowali odkąd maluch skończył 2 miesiące nad przywołaniem- sporo też pomógł hodowca, który przyzwyczajał szczenięta od pierwszego dnia, że dźwięk gwizdka oznacza żarcie. Powiem szczerze że jesteśmy tym psem zauroczeni i zastanawiamy się czy nie pójść w tym kierunku? Beagle wydaje się być dobrym towarzyszem górsko-morskich wycieczek, weekendy miałby zapewnione bardzo aktywne, gorzej właśnie w trakcie tygodnia....ale czy to nie jest trochę tak, że zakładając z góry że pies będzie wymagał dużej ilości ruchu sami sprawiamy że rzeczywiście jej potrzebuje? Czytam an forum beagli że ludzi potrafią codziennie spędzać z psami na dworze blisko 3-4 godziny. Dzień w dzień. Nie wiem czy się uczą, studiują czy też może mają taką pracę. Ale czy normalna pracująca na pełen etat osoba nie może sobie pozwolić na psa tej rasy? Czy nie można go przyzwyczaić do pozostawania w samotności te 8 godzin? Czy będzie bardzo rozrabiał gdy przez dwa dni nie zapewni mu się kilku godzin spaceru, a zaledwie godzinę? Czy jack russell terrier jest o wiele bardziej aktywny niż beagle? Możliwe jest wybranie na przykład spokojniejszego szczeniaka z miotu?
  6. Jack russel terrier mi się bardzo podoba,wersja szorstkowlosa zwlaszcza :) Ale chyba stanie na pudlu średnim, ostrzyzony w taki sposob zeby nie mial jajowatej glowy, golego tylka i ogolonej mordki wglada slicznie :) Martwi mnie tylko to ze malo jest hodowli, zaledwie 3 znalazlem :( a mi sie morelowe najbardziej spodobaly poki co
  7. Nie spodziewałem się tak licznych odpowiedzi! :evil_lol: Sheltie, mudi- na pewno nie, raczej na wstępie odrzucamy wszystko co owczarkowate z uwagi na stróżowanie plus te kłaki u sheltie mnie trochę przerażają, musi ich sporo gubić w okresie linienia....a mudi to chyba rasa która albo się podoba albo nie, mnie nie porywa mówiąc delikatnie :) Ozdóbki- zastanawiamy się, ale znowu-pielęgnacja. Takie małe białe pieski wyglądają dobrze tylko wtedy gdy są zadbane, a to wymaga już jednak nakładów czasowych. Pieniądze by się znalazły gorzej właśnie z czasem :( no i co podczas podróży? chciałbym żeby pies mógł sobie polatać po łące, popływać i jakoś sensownie mimo to wyglądać Boston odpada- jednak płaskomordkowy jest..... Najbardziej mnie w sumie zauroczył cairn terrier, niby takie kundelkowaty ale jak zobaczyłem na youtubie filmiki z nim to wpadłem :lol: I ten pudel tez daje troche do myslenia, choc ja (pewnie jak większość facetów) jestem nastawiony do niego sceptycznie no ale może daloby się go jakoś sensownie ostrzyc. Dużo jest hodowli pudla średniego w Polsce?
  8. Witam drogie panie i panów (choć chyba w mniejszej liczbie :mad:)! Razem z moją partnerką szukamy mniej lub bardziej kudłatego czworonoga, który zechciałby nam towarzyszyć w codziennym życiu. Jesteśmy osobami pracującymi (+ Marta jeszcze studiuje dodatkowo)- nie ma nas codziennie w domu ok. 6-10 godzin (6 w przypadku Marty, 10 w moim przypadku), weekendy oczywiście wolne. Ja miałem do tej pory tylko jednego psa w swoim życiu, mieszaniec sznaucera średniego- cudowne psisko, ale nie takiego psa szukamy. Marta z kolei ma większe doświadczenie- w jej rodzinnym domu zawsze były czworonogi, zwykle typowo wiejskie kundelki, ale trafił się też borzoj znaleziony w lesie. Marta też o wiele bardziej siedzi w temacie psów i ich szkolenia/wychowania niż ja- intensywnie pochłania książki, fora internetowe i prowadzi mailowe konwersacje z hodowcami ;) podejrzewam więc, że to głównie ona zajęłaby się wyznaczeniem zasad w domu, a ja i pies będziemy musieli się dostosować :evil_lol: Wspominała też dość często, że chciałaby z psem w miare możliwości czasowo-pieniężnych uczestniczyć w szkoleniu, może zapisać się do lokalnego klubu agility/frisbee. Ale do rzeczy! Szukamy psa rasy małej, takiej którą łatwo wszędzie ze sobą zabrać bo chcielibyśmy żeby pies razem z nami odbywał wakacyjno-zimowe wycieczki po Polsce i innych krajach. Pies musi wykazywać dużo zrozumienia dzieciom + nie być agresywny czy nieufny w stosunku do obcych (często gościmy u siebie dalszych i bliższych znajomych). Odpadają więc psy których przeznaczeniem było głównie stróżowanie. Jeśli chodzi o stosunek do obcych psów- jest nam to obojętne, ale mile widziana rasa, która przy w miare dobrej socjalizacji i prowadzeniu wykazuje jakiś instynkt samozachowawczy. Piesek musi być stosunkowo aktywny, ale bez szału- w tygodniu jesteśmy w stanie mu zagwarantować czasami 1 godzinę ruchu, a czasami 4 w zalezności od dnia i ilości naszych zajęć. Na pewno weekendy byłyby względnie aktywne, ale odpadają psi pracoholicy. Ja biegam kilka razy w tygodniu (ok 10 km), ale nie jestem jakoś bardzo pozytywnie nastawiony do towarzystwa psa podczas tej czynności- choć jeślibym mógł i by mi się to spodobało to chętnie bym go ze sobą zabierał. Jeśli chodzi o wygląd- tak jak pisałem- rasa mała. Lepiej żeby nie wymagała wielu zabiegów pielęgnacyjnych bo ciężko będzie znaleźć na to czas. Oczywiście w grę wchodzi drałowanie z psem do salonu pielęgnacji, ale też nie częściej niż raz na dwa miesiące. Nie podobają mi się psy ze spłaszczonymi pyskami, Marta coś wspominała o cavalierze, ale kompletnie nie wpadł mi w oko. Jakieś propozycje? :razz:
×
×
  • Create New...