Witam
Chciałem pożegnać mojego kochanego pieska Barrego który był mi szczególnie bliski ponieważ moi dziadkowie kupili go można tak powiedzieć dla mnie jak miałem 1 roczek.Staruszek miał nowotwór i takie czarne plamy na brzuchu i plecach przez to zdecydowali dziadkowie aby go uśpić...
Niestety nie mogłem być na tym zapewne trudnym dla mojego dziadka uśpieniu ponieważ mieszkam w innym kraju a ta decyzja padła tak nagle...
Gdy zadzwonili do mnie i odłożyłem słuchawkę zapłakałem się na cały dzień ;(
Żegnaj Barruś idź się bawić za Tęczowy Most.
Twój 13-letni przyjaciel
(*)