Witam wszystkich i proszę o pomoc. Od 6 lat mamy psa- przygarniętego, wiek wtedy ok. 1-2 lata, najprawdopodobniej pit bull, amstaff na pewno nie. Pies był grzeczny, ułożony, uwielbiający się bawić, od roku wszystko się zmieniło- wiem, że zabrzmi to źle, ale pies jest do zniesienia, nie słucha, nie wykonuje nawet podstawowych poleceń, mimo, że je rozumie, nie daje się nawet przekupić ulubionymi przekąskami; piszczy cały czas, czy jesteśmy w domu czy nas nie ma (donoszą sąsiedzi), sika w mieszkaniu- wcześniej mu się to nie zdarzało, teraz jakby robił to specjalnie, niszczy rzeczy- nie robił tego wcześniej. Jest zdrowy, mimo, że mało je, weterynarze nie stwierdzili żadnych chorób. Mam wrażenie, że siadła mu psychika; nie dajemy sobie z nim w ogóle rady, najgorsze jest to, że nie słucha nikogo, np., że koniec zabawy i ma się położyć, wcześniej nie było takich problemów. Nie wiemy gdzie szukać pomocy; coraz częściej myślimy nad oddaniem psa; schroniska mnie jednak przerażają, a nie mamy gdzie indziej- nikt z rodziny go nie chce, jeżeli go zostawimy z kimś na chwilę to jest to maksymalnie 5 minut, bo ludzie obcy dla niego, czyli nasza rodzina, sobie z nim nie radzą. Nie pomagają na jego zachowanie żadne metody- mówienie spokojnie, krzyk, użycie gazety, przekupstwo smakołykami. Bardzo proszę o rady, jak rozwiązać tą sytuację.