Jump to content
Dogomania

xandra22

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

xandra22's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Dodam, że nie jest bity, czasem dostanie po tyłku gazetą, jak już całkowicie opadnę z sił. Czasem po prostu chciałabym go oddać na kilka dni i odpocząć, może wtedy nabiorę dystansu, bo tak to nie mam już siły. Pies, który kiedyś się bawił bez problemu, uwielbiał głaskanie, teraz przy każdej próbie zabawy rzuca się na człowieka, nie z agresją, ale potrafi zrobić krzywdę, bo wiadomo malutki nie jest. Ma możliwość wybiegania się średnio raz w tygodniu- ale tak było zawsze; nie mamy warunków, ale jeździmy raz w tygodniu do rodziny lub lasu, u rodziny pobiega jakieś pięć minut po ogrodzie i siada pod drzwiami i piszczy, żeby go wpuścić, w lesie nie biega idzie przy nas. Zachowanie w ogrodzie- obojętnie czy jesteśmy w domu czy przy nim. Mam wrażenie, że on zaczął się panicznie bać, że go zostawimy- nie wiem dlaczego tak jest, ja jestem prawie cały czas w domu, wychodzę z nim rano, wieczorem i na zawołanie- ale to rzadko się zdarza, że chce wyjść w dzień. Kiedyś nie było problemu by wyjść np. na parę godzin z domu, wtedy szedł sobie na łóżko- normalnie mu nigdy nie pozwalaliśmy- wykorzystywał fakt, że nie ma nas w domu; teraz nie wysiedzi sam godziny, dwóch, czego przykładem jest zachowanie z dziś; a jest to ogromny problem, bo wiadomo, że nie mogę go wszędzie zabrać ze sobą.
  2. Już odpowiadam na pytania- przeprowadzka była 3 lata temu, więc nie sądzę, żeby była przyczyną. Pies sika normalnie na dworze- chodzi na smyczy, bo jest agresywny w stosunku do innych zwierząt. W domu wygląda sikanie tak, jakby robił to specjalnie- niby psy czegoś takiego nie robią, ale dzisiaj np. zjadł połowę drzwi od szafy, jak nie było nas godzinę w domu i jak weszliśmy to zachował się jak pies maltretowany, ja na niego krzyknęłam, a on zaczął sikać- nie sądzę, żeby ze strachu, tylko wyglądało to tak- nie było was w domu to się nudziłem, więc zjadłem drzwi, a skoro wam nie pasuje to również pobrudzę podłogę. Był badany, weterynarz twierdzi, że jest zdrowy, nie ma tak, że sika codziennie, kilka razy dziennie, ale potrafi być tak, że jest to trzy razy pod rząd, albo np. przez miesiąc nie zdarza się w ogóle. Potem jeszcze kładzie się w siki. zasikał tak swój fotel, koc, i masę innych rzeczy. Nie daję już rady, po każdym sikaniu muszę go kąpać, co też nie jest zbyt dobre dla niego, szczególnie teraz w zimie.
  3. Witam wszystkich i proszę o pomoc. Od 6 lat mamy psa- przygarniętego, wiek wtedy ok. 1-2 lata, najprawdopodobniej pit bull, amstaff na pewno nie. Pies był grzeczny, ułożony, uwielbiający się bawić, od roku wszystko się zmieniło- wiem, że zabrzmi to źle, ale pies jest do zniesienia, nie słucha, nie wykonuje nawet podstawowych poleceń, mimo, że je rozumie, nie daje się nawet przekupić ulubionymi przekąskami; piszczy cały czas, czy jesteśmy w domu czy nas nie ma (donoszą sąsiedzi), sika w mieszkaniu- wcześniej mu się to nie zdarzało, teraz jakby robił to specjalnie, niszczy rzeczy- nie robił tego wcześniej. Jest zdrowy, mimo, że mało je, weterynarze nie stwierdzili żadnych chorób. Mam wrażenie, że siadła mu psychika; nie dajemy sobie z nim w ogóle rady, najgorsze jest to, że nie słucha nikogo, np., że koniec zabawy i ma się położyć, wcześniej nie było takich problemów. Nie wiemy gdzie szukać pomocy; coraz częściej myślimy nad oddaniem psa; schroniska mnie jednak przerażają, a nie mamy gdzie indziej- nikt z rodziny go nie chce, jeżeli go zostawimy z kimś na chwilę to jest to maksymalnie 5 minut, bo ludzie obcy dla niego, czyli nasza rodzina, sobie z nim nie radzą. Nie pomagają na jego zachowanie żadne metody- mówienie spokojnie, krzyk, użycie gazety, przekupstwo smakołykami. Bardzo proszę o rady, jak rozwiązać tą sytuację.
×
×
  • Create New...