Mam kundelka w wieku ok. 14 miesięcy. Pies zna podstawowe komendy. Nigdy na nas nawet nie warknął.Towarzyski do innych psów i ludzi. Z jednym wyjątkiem.
Mamy sąsiadów z którymi odwiedzamy się bez zapowiadania wizyt. Kiedy jesteśmy w domu a pies na zewnątrz i kiedy sąsiad chce do nas przyjść bez zapowiedzenia, to psiak groźnie szczeka i szczerzy zęby. Nie pozwala podejść do drzwi. Poznaję to szczekanie i natychmiast biegnę do drzwi, żeby to przerwać. Słucha natychmiast.
Jeśli pies jest w domu, to nawet nie zaszczeka na pukanie do drzwi i wszystkich przyjaźnie wita.
Nie ma żadnych problemów, jeśli ktoś z nas jest w ogrodzie w zasięgu widzenia psa i sąsiad wchodzi. Pełne okazywanie przyjaźni z zaproszeniem do zabawy.
Kiedy jesteśmy w innej części ogrodu a pies wyleguje się np. na tarasie i nas nie widzi i w takiej sytuacji przychodzi sąsiad, to groźnie szczeka z pokazywaniem zębów. Natychmiast przestaje jak zobaczy mnie lub męża. Kiedy pies nas widzi nie ma problemu z wpuszczeniem sąsiada.
Kiedy my idziemy do sąsiadów i pies nam towarzyszy, to jest pełna radość bez jakiejkolwiek wrogości.
Dodam, że niestety sąsiad ma zbyt surowe podejście do naszego psa. Tupanie i straszenie niby na żarty. Tłumaczyliśmy, że tak nie wolno i pies takich "żartów" nie rozumie a raczej rozumie je jako atak. Po zachowaniu psa widzimy, że chyba nie dotarło.
Jeżeli jednak pies ugryzie, to wina będzie oczywiście nasza...