Witam wszystkich serdecznie. Specjalnie się zarejestrowałam na tym forum, bo chciałam napisać kilka słów. Po pierwsze trafiłam tu przypadkiem, śledząc losy yoreczki Florki, którą pierwszy raz zobaczyłam na FB. Powiem Wam szczerze, że byłam zszokowana, a łzy same ciekły po policzku. Ale uwierzcie, że poniekąd się w niej zakochałam. Bardzo żałowałam, że adopcja wchodziła w grę tylko w Warszawie i okolicach (ja jestem ze Śląska), bo wzięłabym ją bez wahania. Ale najważniejsze, że znalazła już swój dom. To straszne jak bezduszni i okrutni mogą być ludzie, żeby zgotować taki los psiakowi... Od zawsze byłam miłośniczką rasy Yorkshire Terrier. Sama mam 2 sunie, Maję (7,5) i Azę (3,5 roku) i kocham je ponad wszystko. Niemniej jednak póki co, nie będę powiększać grona moich pupili (chyba, że jeszcze kiedyś zaznam takiego porywu serca jak przy Florce). Zapewne wrócę do decyzji z adopcją w przyszłości, bo widać m.in. po tym forum ile jest takich biednych piesków. Korzystając z okazji chciałam Was gorąco pozdrowić i Dzięki, że jesteście, że są tacy ludzie jak Wy, którym los bezbronnych psiaków nie jest obojętny. Sami dobrze wiecie ile takie pieski potrzebują miłości i uwagi. PS. Mam nadzieję, że Sajko szybko znajdzie nowy dom i właściciele poradzą sobie z jego kłopotami. - Pozdrawiam, Dagmara