Jump to content
Dogomania

Christie

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Christie's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [quote name='tygryska_13'] ALtorblok forte ten ludzki - jezeli to dysplazja to pozmoze . jezleli kregośłup to nie. i wtedy jest paru wetow w polsce co potrafia psa nastawic[/QUOTE] Powiedz proszę, jacy to lekarze i gdzie mogę ich znaleźć? Jakaś informacja, słowo kluczowe - proszę! [quote name='gryf80']jeśłi masz juz leciwego pieska,trzeba się z tym liczyc że moga wystąpic problemy z poruszaniem się.tak czy siak-czy kregosłup,czy "tylko"stawy znów tzreba z psiakiem udac sie do lekarza.[/QUOTE] Jestem świadoma tego, że mog(ą/ły) wystąpić (już) problemy związane z podeszłym wiekiem, m.in. z poruszaniem się. Do weterynarza udam się, gdy dostanę namiar na jednego ze specjalistów, o których pisała Tygryska_13.
  2. Witam. Chcę się was poradzić, co powinnam dalej robić, ponieważ serce mi się kraje, jak widzę, że mój pies kuleje na przednie łapy podczas chodzenia. Pies jest mieszańcem wziętym ze schroniska w 2000 roku (miał bodaj niecały rok), wysokość w kłębie wynosi około 40cm, a futro ma długie. Pod koniec roku 2012 miał problem z lewą przednią łapą - miał coś w rodzaju guzka, który krwawił, u weterynarza dostał zastrzyk (weterynarz nie powiedział co to mogło być) - - od tamtej pory kuleje na lewą łapę (nie trzyma jej u góry). Wczoraj po powrocie od dziadków zaczął utykać na drugą łapę (prawa przednia) - nie krwawi (na szczęście). Jednak widać, że z trudem się na niej podpiera, a do tego jeszcze problem z lewą łapą robi swoje. Również (wydaje mi się, że to już sprawa wieku) ciężko mu jest się podnieść z posłania - - podczas chodzenia zaczyna "ciągnąć" tylne łapy - nie wiem, może to dysplazja stawów - naprawdę nie mam pojęcia. W młodości był bardzo energicznym psem, a niemal całe życie (9 lat) spędził na wsi, gdzie mógł śmiało biegać i spożytkować swoją energię. Teraz (po przeprowadzce do miasta w listopadzie 2009) praktycznie cały czas leży - jednakże nie stracił ochoty na spacery - całe szczęście. Pies ma ustalone pory wychodzenia na dwór, ale dziś (stawiam na problem z łapami - nie drapał w drzwi, jak zwykł to robić) mając jeszcze około 40 minut do wyjścia na spacer 2 razy zesikał się w domu - czego dotychczas nie robił - - pierwszy raz mu się to zdarzyło. Bardzo się martwię o psa i chciałabym się poradzić, co powinnam w tym przypadku zrobić? Iść do weterynarza i dowiedzieć się o stan zdrowia mojego pupila, czy może to już ten czas, gdy powinnam przygotować się na jego odejście za tęczowy most? Nie raz widuje psy staruszki, które są jeszcze pełne werwy, a z mojego jakby życie zaczęło uchodzić - jak powietrze z balonu. Christie.
×
×
  • Create New...