Jump to content
Dogomania

camelkova

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

camelkova's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Hmm niby od dwóch dni jest spokój, ale boimy się, że jak tylko położymy jakiś dywanik to się ten spokój skończy...:(
  2. no właśnie próbowaliśmy, ale ona przed tym ucieka i gdy tylko próbujemy podstawić to sikać przestaje... weterynarz też z nami próbował i też mu się nie udało.
  3. zostaje sama na 9godzin. tak, było USG, ale nic nie wykazało i weterynarz stwierdził, że to "prawdopodobnie" zapalenie pęcherza. jeśli chodzi o badanie moczu to tu jest problem, gdyż nie da się pobrać próbek do tego badania, próbowaliśmy, ale to nierealne jest...
  4. Ale właśnie sęk w tym, że on praktycznie bez żadnego badania stwierdził, że to zapalenie pęcherza... Dziękuję za odpowiedzi ;*
  5. Witam serdecznie! Adoptowałam 2letnią suczkę pod koniec grudnia. Mały mieszaniec, 6kg. Wzięta została z nieciekawego domu, tzw. "meliny". Przez pierwszy miesiąc nie sprawiała nam większych problemów, lubiła rozrabiać pod naszą nieobecność, zjadła mi firanki np;p ale nie przeszkadzało nam to, przychodziliśmy do domu, sprzątaliśmy i było po krzyku. Gdy zrobiła coś źle po prostu jakiś czas krzywo na nią spoglądaliśmy i ignorowaliśmy. I wszystko byłoby super, gdyby nie to, że jakieś dwa tygodnie temu przyszliśmy do domu i o dziwo - zero jakichkolwiek oznak jej zabawy. Wszystko na swoim miejscu. W pierwszej chwili myśl - rewelacja, ale szybko zorientowaliśmy się, że sunia zrobiła nam inną niespodziankę - wielka kałuża na dywanie. Pomyśleliśmy ok - wypadek przy pracy, może coś zjadła, może się źle czuła. Ale gdy na drugi dzień zabrała się za kolejny dywan nie było nam już do śmiechu. Zabraliśmy ją do weterynarza myśląc, że rzeczywiście może jest chora. (wcześniej bez problemu wytrzymywała taki sam czas naszej nieobecności). Diagnoza po zrobieniu USG - zapalenie pęcherza. Seria zastrzyków na pozór pomogła, sunia nie sikała przez 2, może 3dni po kuracji. Kupiliśmy nowy dywan i szczęśliwi rozłożyliśmy go w pokoju. Minął dzień pracy, wróciliśmy z lekkim niepokojem i uff. Czysty. Ale nie trwało to długo, na następny dzień kolejny dywan był do wyrzucenia/prania. Załamałam się, nie chcieliśmy już na nią krzyczeć tudzież ignorować, bo jak widać nic to nie daje. Za leczenie dałam 155zł - nie chcę wyrzucać kolejnych pieniędzy w błoto. Pomyśleliśmy też o zmianie karmy (dostawała kawałki mięsa w galaretce - Pedigree), odstawiliśmy ją, ale dziś znów plama na dywaniku tym razem w sypialni. I dlatego pytam Was drodzy Dogomaniacy - co powinnam dalej robić, co może być przyczyną takiego zachowania... Kilka faktów, o które jeszcze moglibyście zapytać: - sunia dostaje do jedzenia cały czas to samo co wcześniej, nie zmienialiśmy jej diety - wodę również dostaje taką samą, pije w takiej samej ilości jak wcześniej - w nocy wytrzymuje bez problemu, albo gdy np mam wolne w pracy i jestem w domu to nie sika i wytrzymuje, tylko pod naszą nieobecność to się zdarza - jej siki są raz praktycznie bezwonne, a raz mają przykry zapach - co też mnie dziwi, ale nie są lepkie, nie kleją się do podłogi - sunia dostaje jedzenie rano, ponieważ jak nie dostaje to je wszystko co jej wpadnie w pyszczek (próbowaliśmy po prostu dawać jej trochę mniej, ale niestety nic to nie dało) - zastanawialiśmy się czy może nie robi tego na złość, ale wykluczyliśmy to, ponieważ ona jest nam bardzo wdzięczna i generalnie bardzo się z nią zżyliśmy i jesteśmy bardzo blisko - jest generalnie szczęśliwym psem, bawi się z nami itd, więc chora raczej też nie jest Za każdą radę bardzo dziękuję :( ;* Pozdrawiam, Daria.
×
×
  • Create New...