Tak właśnie mi się zdaje, że muszę nauczyć go dystansu, bo to w końcu moja wina, że go tak rozpuściłam. W takim razie przy następnej wizycie spróbuje trochę poskromić Tofika, mam nadzieje, że odesłanie na legowisko poskutkuje za którymś razem, bo niestety mój pies bywa nachalny i niestrudzony. Trochę późno, ale wezmę się za niego! :) serdecznie dziękuję za rady!