Mój pies miał robione EKG na głupim jasiu. Weterynarz z EKG stwierdził że ma przerośniętą prawą komorę, arytmię, szmery (niedomykalność) i coś tam jeszcze. Przepisał mu Vetmedin 2xdziennie 1,25mg oraz Bisocard 0,625 (1/4 tabletki 2,5mg).
Byłem dzisiaj u innego lekarza na USG serca. No i wyszło, że w miarę jest ok. Opis zdjęcia usg "Niewielka niedomykalność zastawki mitralnej (+) z powodu jej zwyrodnienia, bez ?powiększenia jam (...)". Ostatniego słowa nie rozczytam.
EKG lekarz nie zrobił, bo mój pies warczy, szczeka itd itd. (chociaż umawialiśmy się telefonicznie inaczej, a mówiłem jak z moim psem jest). Powiedziała tylko że EKG na znieczuleniu jest nic nie warte bo arytmia może nie być arytmią tylko arytmią spowodowaną tym znieczuleniem. Niestety tego EKG nie miałem ze sobą i nie pokazałem.
Dr chciała przepisać mojemu psu Fortekor. Już zaczęła pisać w książeczce itd itd. I zapytałem co z Vetmedinem i Bisocardem. No i Vetmedin mówiła żeby odstawić bo skurcz serca jest dobry. A Bisocard... skreśliła fortekor i powiedziała żeby jednak bisocard dawać, że to nawet lepiej przy jego temperamencie (yy nie zrozumiałem o co chodziło bo się nie znam :) ). Czyli mam mu dawać dalej bisocard. Jak pani dr tak zmieniła nagle zdanie, bo chciała dać Fortekor, ale została przy Bisocardzie, to znaczy że Bisocard jest lekiem podobnym do Fortekoru? To prawie takie same leki? Bisocard też pomoże na tą niedomykalną zastawkę tak samo jak Fortekor?