Jump to content
Dogomania

Silva774

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Silva774's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [FONT=arial][COLOR=#333333]Niestety sytuacja uległa zmianie. Teraz oprócz studiów mam jeszcze pracę, siostra też się za czymś rozgląda, rodzice prawie non-stop poza domem, więc niewykluczone, że Inu będzie spędzał całe dnie sam, że już nie wspomnę o problemach ze spacerami. Sprawa robi się coraz poważniejsza...[/COLOR][/FONT]
  2. Właśnie problem w tym, że nas słucha, tylko czasem woli posłuchać kogoś innego ;)
  3. Dalej szukamy... Wiem, że to straszne, ale on bardzo łatwo przyzwyczaja się do nowych ludzi. Kiedyś byli u mnie przyjaciele, a Inu postawił ledwo poznaną osobę wyżej w hierarchii niż mnie, dosłownie czekał na pozwolenie od mojego przyjaciela, żeby wykonać moje polecenia. W tej chwili trzymanie go na siłę byłoby egoistyczne z naszej strony, bo wiem, że szybko dojdzie do siebie po takiej brutalnej zmianie, jeśli tylko da mu się odpowiednio dużo miłości. W dodatku od kilku dni utyka przy wchodzeniu po schodach, nawet po niedługich spacerach. Martwię się co będzie dalej :(
  4. Wczoraj odrobaczyliśmy Inu, więc przynajmniej ten jeden problem z głowy. Wrzucam skan z książeczki. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-aVD1pNwC9Jk/UR1E_1uyAII/AAAAAAAABpk/csNKSzA5lCg/s436/odr.JPG[/IMG]
  5. Inu mieszka w Krzeszowicach pod Krakowem, ma około 7-8 lat. Jesienią 2007 roku znaleźliśmy go błąkającego się przy ruchliwej drodze, zagubionego, zaniedbanego i wychudzonego, i moja mama namówiła nas, żeby go zatrzymać, chociaż można było już wtedy przewidzieć, że to nie jest dobry pomysł. Weterynarz oceniał wtedy jego wiek na 2-3 lata. Szybko okazało się, że pies jest bardzo posłuszny i szybko się uczy, udało się go świetnie ułożyć. Niedługo potem okazało się, że zdarza mu się utykać na tylną lewą łapę, prześwietlenie wykazało, że kość udowa została kiedyś wybita ze stawu biodrowego i wszystko zrosło się poza stawem. Ma też w łapie śrut. Myśleliśmy nad dekapitacją kości udowej, ale Inu przestał kuleć i doszliśmy do wniosku, że lepiej zostawić to tak jak jest, skoro nie wiadomo, czy po operacji nie byłoby gorzej, poza tym nie byłoby nas na nią stać. Po tych kilku spędzonych razem latach ciężko nam myśleć o rozstaniu, jednak trzeba w końcu spojrzeć prawdzie w oczy. Mamy duże problemy finansowe, w związku z czym psiak dostaje tylko najtańszą i najpodlejszą karmę i nie zawsze udaje się zebrać kasę, żeby odpchlić czy odrobaczyć wszystkie zwierzaki (mamy jeszcze 2 kotki). W dodatku od kilku miesięcy w czasie spacerów dłuższych niż godzina Inu zaczyna lekko utykać, boimy się, że za jakiś czas mogą się zacząć problemy z chodzeniem po schodach, a mieszkamy na 2 piętrze. Co najgorsze, pies nie dostaje od nas tyle uwagi ile powinien, w mieszkaniu właściwie nie ma szansy się pobawić (jedna z kotek atakuje Inu jeśli w mieszkaniu robi się za głośno lub kiedy jest zbyt dużo ruchu i zamieszania), a kiedy przychodzi do spacerów często dochodzi do kłótni, bo traktuje się to raczej jak przykry obowiązek. I zdaję sobie sprawę z tego, że to w sporej części nasza wina, że jest tak, jak jest, ale po prostu w tej chwili niewiele możemy zmienić, ze względu na skomplikowaną sytuację w domu. Inu jest świetnym towarzyszem, od razu zakochuje się w każdym kto go pogłaszcze, do tego stopnia, że chętnie wykonuje komendy ludzi przypadkowo spotkanych na spacerze. Uwielbia dzieci, pozwala im się szarpać za wąsy i uszy i cieszy się z każdej formy kontaktu. Do większości zwierząt jest nastawiony bardzo przyjacielsko, próbuje zaprzyjaźniać się z kotami (w domu przyjaźni się tylko z jedną kotką, bo druga nienawidzi wszystkich i wszystkiego). Z psami zazwyczaj też nie ma problemu, czasem zdarzają się psy, z którymi obszczekują się kiedy tylko się zobaczą, ale swego czasu spacerował z dwójką ONków (suką i psem) i bokserką, dogadywały się całkiem nieźle, dopóki ONek nie zaczął próbować dominacji, wtedy Inu ostro się postawił i skończyła się przyjaźń między dwoma psami. Zdarzały się też sytuacje, kiedy mniejszy od niego pies uwieszał się na nim zębami, a on w ogóle nie wiedział co robić. Obronny nie jest w żadnym wypadku, po prostu za bardzo wszystkich lubi. Uwielbia piłki, z początku ciężko było nad nim zapanować kiedy w zasięgu wzroku/słuchu ktoś grał w piłkę, ale troszkę go utemperowaliśmy. Jest bardo cichy, rzadko szczeka, a ze względu na nie do końca sprawną tylną łapę, rzadko skacze. Panicznie boi się burzy i petard, lubi sypiać w łóżku i jest przekonany, że jest małym psem. Czasem obija się o meble. Niestety nie jest wykastrowany. Ma ważne szczepienie przeciwko wściekliźnie i podstawowym chorobom - dostał Canigen DHPPi i Canigen L, nie jestem pewna przed czym konkretnie chronią te szczepionki, niestety dość dawno nie był odrobaczany. Jest zaczipowany. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-QzyTIBuH7Uk/UMjhczmyW5I/AAAAAAAABoE/GDDS_cn_CMc/s640/P1150566.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-wf_gPjcN0a8/UReiJA5On5I/AAAAAAAABpA/-5XMUSqFq0k/s800/P1150480.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-1wfxZOc4URk/UReimjQKurI/AAAAAAAABpI/wzJOg2ihDr8/s512/DSC00185.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-4oELW1soVc8/URei1xGIymI/AAAAAAAABpQ/MRXsYFt_uAQ/s512/P1120415.JPG[/IMG]
×
×
  • Create New...