Dawno ale widzę że bardzo dawno nas nie było :p w sumie to nic się nie zmieniło, troszkę urlopu, troszę zabawy i po wakacjach... Sagat jednak coraz gorzej... niby wigor jest ale po ostatnim grzybobraniu stwierdzam ze spacer to max 30 min i tym sposobem już nigdzie z nami nie pojedzie :( Ledzia miała kontrolę serducha, wszystko bez zmian <3 nie mam martwic się serduszkiem, może aktywnie spędzac czas choć i tak z niej leniuch się zrobił :p badaliśmy także tarczyce bo pulpet nie chciał schudnąć... czekam na wyniki jeszcze. Młoda to pies który wypełnia ubytki dwóch pozostałych ;) czasem wpadniemy na gryzienie gdzie ma okazję się wyszaleć a jednocześnie popatrzec czy robi postępy w nauce niektórych komend.