oluś/onek
Members-
Posts
26 -
Joined
-
Last visited
oluś/onek's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
powiem tak nie wiem jak operacje się zakończą kręgosłupa, 1 operacja jest na odcinku lędźwiowym przy rdzeniu kręgowym, 2 operacja również jest zaplanowana na ten rok a odcinek szyjny również przy rdzeniu kręgowym, odstęp między operacjami to 4 miesiące w między czasie jakieś sanatorium jeszcze, mam nadzieję ze się uda i nie wyląduję na wózku pomimo operacji a takie szarganie psem z konta w kąt nie jest wskazane dla niego, już i tak biedak przeżył to że jego pseudo pani która pokochał olała goi i wyjechała na zachód wypierając się jego. To już nie jest ten pies co był parę miesięcy temu jak mieszkała z nami jego PANI, a na spacerach zaczepia młode kobiety lub przypominające jemu ją. To jest pieszczoch totalny i che być w centrum uwagi być najważniejszy. -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
dziękuję a mowie po prostu jak jest z nim bez żadnego ściemniania czy upiększania. a to ze szczeka w domu jak wyjdę na chwile czy do piwnicy po węgiel bo niestety muszę se go przynieść czy po chleb to już przywykłem do pracy w terenie wszędzie ze mną chodził, a większość pracuje w domu więc jestem stale z nim, ale niestety teraz operacja 1 z 3 w tym roku są zaplanowane 2 teraz na lędźwiowy 18 lutego a później szyjny, na końcu będzie odcinek piersiowy i dla tego zwróciłem się o pomoc bo nie chciał bym go oddawać do schroniska. -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
witam. Onek niestety nie znosi żadnych psów ani kotów, po 2 moja operacja jest bardzo poważna z kręgosłupem przynajmniej ta 1 z 3 będzie robiona przy rdzeniu kręgowym, jeśli jej nie zrobię grozi mi paraliż i wózek, a tak tez może być jak coś pójdzie nie tak z nią. Co do Onka to ona w tym roku skończy w czerwcu 12 lat, dla Onka niema znaczenia czy to mała miniaturka yorka czy większy pie, czy kot wszystkie traktuje tak samo suczki też. Sprawa jest na tyle poważna ze zwróciłem się o pomoc do Pani Zosi. Sam próbowałem mu znaleźć jakąś opiekę, ale nic nie wyszło. -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
Witam Onek/ oluś daje się powoli okiełznać i robi postępy wychowawcze, a co do jego zdrowia to jak pisałem zmiany neurologiczne są i to dość też poważne, po za tym mam nadzieję iż papiery też dotarły do P. Zosi, a co do psiaka to onek będzie mieć robioną tomografię głowy i kręgosłupa całego, gdyż te zmiany co ma są trochę niepokojące co wyjdzie i co będzie damy znać. Na razie walczy z chorobą i ze złymi nawykami w stosunku do innych psów :) także widzę że chce się poprawić. Do schorzeń onka doszły jeszcze małe kłopoty z oczami, ale to też jest u starszych psów, czasami nie dowidzi że ma karmę w misce i przy jedzeniu musi mieć światło zapalone. Pozdrawiamy razem z tym pieszczochem muczącym :) -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zosia123']Jak na złość :-( A Reksio coraz bardziej do nas się przywiązuje :shake: Niedawno zaczął machać ogonem, a ja myślałam, że on ma już wszystko zrośnięte i nie umie machać (Sułtan na przykład nie umie machać z powodu zespołu końskiego ogona).[/QUOTE] Witam co do pytania odnośnie Onka to wykorzystuje ostatnią szanse jaką dostał widać, że stara się być dobrym psem powoli też się uczy chodzić na smyczy lepiej, jedyne co zostało to oduczyć go atakowania innych psów, ale chyba w jego przypadku to nie wykonalne, ale spróbujemy jeszcze jak będzie cieplej go i tego oduczyć. A co do jego samego to jego zmienne nastroje też są spowodowane jego schorzeniem i niestety potwierdziła się moja obawa ze ma minimalne zmiany neurologiczne, doszliśmy do wniosku z moją panią ze zostaje U nas i w jego stanie nie są wskazane już żadne zmiany otoczenia, także resocjalizacja Onka trwa nadal i jego aktualne zdjęcie jest na stronie [URL="http://fenixopole.flog.pl/zapraszamy"]http://fenixopole.flog.pl[/URL] zapraszamy razem z Onkiem do odwiedzenia jego bloga :) -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zosia123']W poniedziałek mam niestety pogrzeb, ale może z Jackiem się umówicie. Z Grunwaldzkiego do nas to już rzut beretem.[/QUOTE] CO do jedzenia onka to ma już dobraną karmę suchą która mu odpowiada jest to nutra różowa, właśnie z mniejszą zawartością białka, i mniej tłusta jest w miarę miększa, zjada ją bez problemu, co do jego zachowań może to mieć podłoże neurologiczne, jeszcze na dniach będzie zasięgnięta opinia u lekarza, jak wcześniej pisałem czas do świąt onek ma na zmianę radykalną a to że próbuje swoich sił i zawalczyć o lepszą pozycje w stadzie to wiem o tym i wiem że jeszcze kilka razy spróbuje, na razie jestem jeszcze cierpliwy w stosunku do niego, co nie zmienia faktu, iż jego wieczorne zachowanie delikatnie mówiąc było naganne. Spróbujemy podawać mu jeszcze leki ziołowe na uspokojenie zobaczymy jak będzie i czy coś wyjdzie z tego czy nie. -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
decyzje nie zmieniamy pies niestety idzie z domu własnie próbował mnie zaatakować z wściekłością także jak tylko wolf da znać ze ma gotowy wybieg onek idzie z domu niestety miarka się przebrała. -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
nowe fotki onka [URL]http://fenixopole.flog.pl/wpis/6632742/[/URL] jak na razie stara się zmienić, ale zobaczymy jak dalej będzie owszem ma jeszcze próby mniejsze agresywnego zachowania czy do nas czy do niektórych osób nas odwiedzających, ale jak pisałem widać ze pies coś chyba zrozumiał i powoli zaczyna się starać, a co wyjdzie z tego zobaczymy w najbliższych dniach w tedy też ostatecznie zapadnie decyzja. [IMG]http://fenixopole.flog.pl/wpis/6632742/[/IMG] [IMG]http://fenixopole.flog.pl/wpis/6632753/[/IMG][IMG]http://fenixopole.flog.pl/wpis/6632794/[/IMG] -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zosia123']Dzięki :) Chyba właśnie razem przyjedziemy, tylko myślę intensywnie, co zrobić z Sułtanem, Brunem i Tolą, żeby nie zasikały nam domu... zwłaszcza Sułtan jest z tych sikających ;)[/QUOTE] witam ponownie piszę dla wolfa opis badania rtg Onka.\ Miednica i stawy biodrowe: nieznaczna przebudowa przynasad bliższych kości udowych, zmian zwyrodnieniowych nie wykryto. W prawym stawie kolanowym widoczna znaczna ilość płynu wypełniającego staw udowo-piszczelowy i udowo-rzepkowy. Umiarkowane zmiany zwyrodnieniowe. W lewym stawie silna dysostoza kości piszczelowej prawdopodobnie po złamaniu lub zabiegu korekcji osi kończyny w okresie młodzieńczym ( widoczny klip metalowy po stronie przyśrodkowej). Silna przebudowa kości piszczelowej zwłaszcza po stronie przyśrodkowej jest prawdopodobnie przynajmniej częściowo entezofitem. Silnie zniekształcona oś kończyny ( genu valgum). Nadwichnięcie rzepki. I teraz z wolfem chciałem się naradzić co dla ONka jest najlepsze czy nie lepiej żeby u nas jeszcze poczekał do świąt aż spokojnie zrobi się wybieg i nie stresować psa ciągłymi zmianami miejsca. Pies w czasie snu ma mocne tiki kończyn tylnych. Podgryza opuszki w łapach przednich po zwróceniu uwagi przestaje. Może to być objaw znerwicowania. Na spacerach potrafi chodzić prawie idealnie o ile nie jest rozproszony otaczającym światem w tedy nie reaguje na żadne komendy, do momentu aż się zmieni otoczenie i pies się uspokoi. To cały onek. -
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zosia123']Super pomysł, i wywiesimy drani za okna, za ogony! ;)[/QUOTE] P. Zosiu proszę o kontakt z nami telefoniczny i chciałbym też z wolfem bezpośrednio porozmawiać czy była by taka możliwość. -
[quote name='Zosia123']Oluś, bardzo Państwu dziękuję za pomoc dla Reksa!!! Będziemy w kontakcie! :) Dzisiaj byłam z Reksiem u doktora Kanzawy, zostawiliśmy kupę do zbadania. Wyniki będą wieczorkiem i może będzie już wiadomo, co z tym jego trawieniem. Poza tym niestety uszy nie są do końca wyleczone, ale to już będzie zadaniem nowego weterynarza, który poprowadzi Reksa, żeby rozpoznać bakterie i dać odpowiedni lek.[/QUOTE] Ok jak możemy tak pomożemy, i jak co to czekamy na rexa a co do samej wymiany to zrobimy to tak żeby się nie widzieli bo rex może i by było ok a onek nie wiem jak zareaguje a nie chcę żeby się szczepiły. Pozdrawiamy i jak co to czekam na wieści wieczorem co i jak a jakby co proszę dzwonić na stacjonarny do Żony która jest w domu.
-
[quote name='wolf122']Ja rownież pozdrawiam serdecznie w swoim imieniu i dziekuję za informacje,Mam nadzieję,że będę mogł zwrocić się w razie potrzeby z pytaniami do Państwa :)[/QUOTE] Wolf jak możesz nam podać jakoś adres poczty elektronicznej to wyślemy ci z rzuty zdjęć rtg Onka jakie przed chwilą otrzymałem. Będę wieczorem w domu chyba że wcześniej moja Pani wyśle.
-
Oluś vel Onek, a właściwie Owen ;) zamieszkał w Kłodzku! :)
oluś/onek replied to Zosia123's topic in Już w nowym domu
Witam w końcu mamy już od P. Ani wszystkie dokumenty onka szkoda że dopiero teraz, ale dobrze że dotarły. wieczorem jak wrócę to więcej coś napiszę ale oglądam jego zdjęcie rtg i nie jet wesoło, ale też nie tragicznie.Także wieczorkiem wszystkie sprawy odnośnie Onka przekaże Wolfowi żeby wiedział co i jak. Dostanie od nas płytkę ze zdjęciami rtg oryginalna książeczkę teraz poszli z Panią na spacer. -
[quote name='Cantadorra']Oluś, dziękuję w swoim imieniu że robicie wszystko, żeby pomóc obu psiakom. Czy byłaby możliwość, jeśli oczywiście zgodzicie się, aby jakiś trener/behawiorysta pracował z Rexem? Nie wiem, czy będzie taka potrzeba, u Ani i Zosi nie było, ale może dmuchać na zimne?[/QUOTE] Jeśli zajdzie taka potrzeba to tak, ale na razie zobaczymy sami, po za tym nie będzie to mój 1 owczarek poprzedniego miałem 16 lat aż niestety zmarł ze starości, ale to niejedyny z jakim miałem do czynienia, bo tez i szkoliłem inne psy głownie owczarki i z innymi dawałem sobie rade bez problemu czy to przy szkoleniach a psa ratowniczego czy tropiącego, także trochę wiedzy mam, ale zawsze jak zajdzie potrzeba można skonsultować się z innymi specjalistami. Onek był do tej pory pod opieką 2 weterynarzy 1 który również się opiekuje psami ze schroniska w Opolu a 2 to lekarz który tylko zajmuje się owczarkami niemieckimi i w związku krynologicznym jest odpowiedzialny za tą rasę. i tak jak wspomniałem odnośnie tej jego agresji lub napadów agresji. To jeszcze tylko 1 mi przychodzi do głowy, iż może mieć to podłoże neurologiczne, tym bardziej o ile jest to prawdą Co od p.Ani i Zosi wiem to ze onek miał wcześniej operowany staw tylni. po za tym ma zrośnięte kości ze 1 zachodzi na 2 nieznacznie ale można to wyczuć, choć mu przeszkadza mu to wskakiwać i zeskakiwać na mniejsze murki przy trawnikach. To że rzuca się na inne psy mogłem to jeszcze tłumaczyć tym ze jak błąkał się po wrocku to że go jakieś psy mogły atakować. Jedno co zauważyłem i to mu muszę na + dać :) iż lubi ładne szczupłe kobiety, które by przypominały mu obecna panią na spacerach potrafi się w tedy łasić. Co do innych zwierząt bo często chodzimy na spacery na wyspę Bolko w pobliżu Opolskiego zoo to nie przejawiał żadnego nimi zainteresowania, jedynie żadnemu psu nie przepuści próbuje ataków, choć i na to mam sposób odwracam jego uwagę i idziemy dalej lub staram się aby ich nie widział to w tedy jest ok. te próby agresji wobec innych psów to nie ważne czy duże czy małe. Dużo spokojniej chodzi na smyczy jak jest niestety w kagańcu, choć i to mu nie przeszkadza jak przejdzie koło niego inny pies. Praktycznie staraliśmy się aby nigdy nie był sam w domu, zawsze ktoś był z nim czy ja czy żona tym bardziej nas zdziwiło jego zachowania w sobotę gdyż ma tzw fioła na punkcie żony. Jak wychodziła do pracy psa jakby w domu nie było, a jak wracał lub jak szliśmy po nią na przystanek jak miała wracać do domu to szalał za nią. A tu takie zachowanie więc się nie dziwcie żonie ze tak zareagowała. To że wszystkie psy z podwórka sobie podporządkował od początku czy w klatce to mogę zrozumieć, że on silniejszy i ja tu żądze (samiec alfa), do ludzi jest przyjaźnie nastawiony choć nie ufny do obcych. Wybredny co do jedzenia karmy suchej. Mięso z puszek psich wymieszane z ryżem zje owszem ze smakiem ale tu pojawia się przypadłość owczarków biegunka po puszkach, jedynie jak by dostał trochę wymieszane np z suchą to jest ok. Zauważyłem iż lubi słodkie, ale po cukrze dostaje powera tak jak by mu cukru brakowało w organizmie. Karmy dostawał z tzw wyższej półki, bosha royala eukanube czy nutre. lubi psie smakołyki ciastka z witaminami, kości wędzone czy pałki mięsne. No i uwielbia długie spacery spokojnym krokiem tempem ale lubi, jak bywaliśmy sami na łące to i biegał luno bez smyczy i na komendę do mnie wracał do nogi. Zna niektóre w komendy słowne i optyczne. Także musiał być wcześniej też szkolony, ma bardzo przekorną naturę. jak chce to zrobi co się wymaga od niego a jak nie to z oporami po paru próbach ostrzejszymi słowami to zrobi. Mam nadziej iż to co napisałem też pomorze wolfowi z onkiem w jego dalszej resocjalizacji, bo to w jego przypadku może dłużej potrwać. pozdrawiamy wszystkich i czekamy jutro na Rexa, i mała prośba do p. Zosi jak będzie to czytać dzisiaj żeby też od razu naszykowała dla nas papiery rexa chodzi o książeczkę i zaświadczenie o szczepieniu przeciw wściekliźnie. Bo to musimy mieć od razu od psa a resztą spraw papierkowych zajmiemy się później jak rex się już zadomowi i przede wszystkim jeśli nas zaakceptuje jako swoje stado. Pozdrawiamy z mokrego opola o poranku
-
wolf dokładnie czas pokarze co i jak, po za tym jeśli onek by miał trafić do schroniska to wolimy go dać tobie i wziąć rexa. Bo żona bardzo się stara ale straciła zaufanie do Onka. Co mówimy o onku jej od razu zbiera się na płacz Mówiła mi że falowo wyczuwa u psa negatywne emocje. Jedynie dla dobra onka i rexa staramy się to jakoś rozwiązać a nie jak zaznaczyłeś wcześniej likwidować problem. Zrobimy tak jak jest ustalone dla dobra psów.