Drodzy Państwo,
nie jest dobrze a nawet bardzo źle.
Pojechalismy wczoraj z Peżotem do weterynarza. Peżotowi coś w biodrach prztykało, zaczął trochę ciągnąć za sobą tylne łapy. Po prześwietleniu okazało się że Peżot ten mały szczeniak ma chorobę dużych starych psów! Z tego co wyczytaliśmy w internecie 70% to geny 30% środowisko.
Czekają go 4 operacje po 2 na łapę. Najpierw będzie miał wycięte nerwy aby nie czuć bólu przy chodzeniu a potem nei wiem co. Nie ma jakiejś chrząski, rzepki która kość udową mocowała by do biodra.
Ten wulkan energii teraz najlepiej aby chodził na smyczy, nie ganiał i nie skakał.
Także takie rzeczy się dzieją.