-
Posts
1054 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by trabeska
-
Baster wczoraj grzecznie oddawał każdą kość, którą znalazł. Nasza nauka chyba przyniosła jakieś rezultaty (choć w sumie ćwiczyliśmy to tylko dwa dni) I muszę podciąć Traperowi sierść, bo już mi moje maleństwo zarasta. [IMG]http://i43.tinypic.com/55ihlk.jpg[/IMG]
-
Czy Ty te szelasy dla Alpiny kupowałaś od Ewy Dufflowej? :) Cudnie ona w nich wygląda :)
-
[quote name='Aleksandra95']No dziwne, mogli chociaż znaleźć DT, a nie znowu do schronu.. bedzie miala masakryczne przejscia nie, nie wszystkie psy są super! ba nawet ja nie mam super psów. Jeden mimo ze od kilku lat ma ćwiczone przywoływanie, to ma swoje ścieżki i trzyma swoją odległość, a drugie też boi się psów innych na poczatku i strasznie szczeka..[/QUOTE] No ale tak jak piszę, moja siostra nie brała dorosłego psa po to, żeby uczyć go wszystkiego od początku jak szczeniaka. Ona taka jest- wszystko by chciała mieć gotowe i od razu tak jak by chciała. A myślisz, że ja mam? Moje psy nie są nawet w 50% idealne. Również wkurza mnie strasznie jak ktoś szczyci się swoim psem (na dogo jest to zdecydowanie a_niusia) [quote name='rashelek']Mogli spróbować ją wychować na przykład :hmmmm: [B]Nie chce mi się dyskutować[/B], bo widzę, że to jałowe ;) Rozumiem, że bronisz siostry, ale najwyraźniej z klapkami na oczach.[/QUOTE] Mi też nie ;)
-
[quote name='rashelek']No bo w schronach psy załatwiają się w kojcu? Zresztą, tam nikt nie jest z psem 24/7, a pies jak poczuje się pewniej w domu to może pokazać rogi. I w tej sytuacji jest mi szkoda Szarki, ale nie Twojej siostry ;)[/QUOTE] No właśnie, więc po co kłamią? I ona właśnie pokazała rogi... ;)
-
[quote name='rashelek']Ale w schronisku nie oddają wychowanych piesków, idealnie ułożonych do dzieci, psów i nadających się do sportów etc, to czego ona się spodziewała? Było faktycznie wziąć psa z DT, a jak nie to szczeniaka i chować od małego. Ja się Ciebie nie czepiam, ale do szału mnie doprowadza takie zachowanie. U nas na osiedlu też była kobitka, wzięła szczeniaka, okazało sie, że bardzo aktywny. A wychodził na spacer raz na dwa (!) dni. Teraz już suni nie widać, a razem z Molową starałyśmy się psiaka trochę wychować i wybiegiwać z naszymi. Nie znoszę takiej nieodpowiedzialności i bawienia się czyimś życiem po prostu.[/QUOTE] Ale dlaczego w schronisku zwyczajnie KŁAMIĄ?! Jeśli nie byli pewni (a jak widać nie byli) to mogli powiedzieć, że po prostu nie wiedzą czy np. ona nie załatwia się w domu. Człowiek uczy się na błędach, teraz on już jest pewna, że nigdy nie weźmie już psa ze schroniska, a już na pewno nie dorosłego ;) Mi też jest szkoda tego psa, ale moja siostra zrobiła co chciała ;)
-
[quote name='rashelek']Ile ona ją miała? Miesiąc? I niczego nie mogła jej nauczyć? Śmieszne ;) Ale wygodne i dobra wymówka to jest. No nie po naszej myśli, bo z tego co mi wiadomo, to "DT" trzymaja psa, póki nie znajdą mu Ds ew. innego DT, a nie oddają do schronu. I nie, nie wszystkie pieseczki są cudowne, ale większości z nich należy się szansa, chyba, że ewidentnie są agresywne i rzucają się na WSZYSTKO. A takie psy łatwo poznać, bo nie pozwolą podejść nawet do kojca, a co dopiero mówić o zabraniu do domu.[/QUOTE] Dwa miesiące. Przecież napisałam, że ona chciała normalnego psa, a skoro w schronisku jej tak powiedzieli, to siostra ją wzięła. Myślisz, że gdyby wiedziała, że ona taka jest to by ją brała? Ale dlatego też wzięła ją na DT, żeby ją oddać jak z tym nią będzie jakiś problem. A poza tym proszę się tu mnie nie czepiać, to nie był mój pies i to nie ja ją oddałam ;)
-
[quote name='Aleksandra95']Czemu ją oddali ? :/ biedny pies, miała nagle dom i oddali znowu w straszne miejsce zamiast znaleźć jej dom[/QUOTE] [quote name='rashelek']Dlaczego ją oddała..?[/QUOTE] Nie szło jej niczego nauczyć. W schronie jak siostra ją brała powiedzieli: "lubi inne psy, nie załatwia się w domu, nie jest agresywna do innych psów". Wszystko się okazało nieprawdą, do tego jeszcze była agresywna w stosunku do mojej siostry. A moja siostra nie należy do osób, które mają chęci na pracę z psem, uczenia jej tego wszystkiego, chciała po prostu NORMALNEGO psa. A tak swoją drogą, to wiedziałam, że jak napiszę tu coś nie po waszej myśli, to będzie wielki bunt, bo przecież wszystkie pieseczki są takie cudowne... ;)
-
Moja siostra oddała Szarkę do schroniska (miała ją na DT a nie na DS). A w schronie nawet się jej nie pytali dlaczego. Dzisiaj jest tak gorąco, że ze spaceru wróciliśmy ledwo żywi... :shake: Traper się wlekł jakieś 15m za mną i Basterem. Muszę mu podciąć sierść, bo już zarasta. Nawet jak szliśmy lasem, gdzie był cień to i tak nie szło wytrzymać w tym upale. [IMG]http://i39.tinypic.com/34rtabc.jpg[/IMG]
-
[quote name='Ty$ka']To powodzenia Ci życze ) Co jak co, ale na zdjęciach wychodzi tak niewinnie :loveu: 8)[/QUOTE] Dzięki :) Hehe :lol: W środę zmarła dyrektorka, a jutro jest pogrzeb, więc nie mamy lekcji, bo cała szkoła na niego idzie. A dziś psy żadnych cyrków nie odwaliły (o dziwo). Pojechałam z nimi na spacer rowerem. Ani jeden, ani drugi nie był na smyczy i nawet nigdzie nie pobiegły za zwierzyną! Baster przychodził do mnie za każdym razem kiedy go wołałam. I burki do domu wróciły wymęczone ;) [IMG]http://i44.tinypic.com/1zxvczr.jpg[/IMG]
-
Mój boże, ale cuda :mdleje: Sto lat dla Manteufel'a :loveu: A Theo jest po prostu przeboski... :mdleje: :loveu:
-
[quote name='Ty$ka'][URL]http://i42.tinypic.com/5l5slj.jpg[/URL] umarłam :mdleje: Dzisiaj widziałam klona Trapera, no cudo normalnie :loveu: U mnie oduczanie warczenia było proste... zrobiłam na przekór ciotkom dobrym radom, któe kazały psu wyrobić dobre skojarzenia (dosypywanie smakołyków ndo żarcia, trzymania drugiej końcówki mięsiwa itd.) i po prostu dałam psu w pysk. I nawrzeszczałam :lol: Poskutkowało natychmiast. W nagrodę dostał mnóstwo żarła :) Ale każdy szuka swojego sposobu ;)[/QUOTE] Nie umieraj! :lol: Było złapać tego psa i mi podesłać :diabloti: Hmm, ja z dosypywaniem żarcia próbowałam, z nawrzeszczeniem też, ale na początku on jeszcze bardziej się buntował i na mnie warczał. Teraz gdybym tak na niego nakrzyczała, to on by odpuścił i spuścił łeb i udawał biednego pieseczka, bo już wie, że ja mu nie odpuszczę i nie pozwolę, żeby było tak jak on chce. No ale z żarciem z miski już nie mamy takiego wielkiego problemu (prawdę mówiąc on od jakiegoś pół roku na mnie nie warknął jedząc z miski, pozwala nawet wyżerać kotom ze swojej miski. Kiedyś było to niemożliwe- rzucał się od razu na kota). Ostatnio nawet Traper przelazł koło rudego, kiedy ten czekał, aż pozwolę mu podejść do miski. I młody wtedy też nawet nie warknął. ;) I teraz będzie cudownie, jak on odda mi kość bez warczenia. Czasami to robi, ale rzadko. Ale wierzę, że nam się to uda, bo on wbrew pozorom jest bardzo pojętnym psem i dosyć szybko się uczy ;) [IMG]http://i40.tinypic.com/2v3m22t.jpg[/IMG]
-
[quote name='rashelek']Ale co to ma za znaczenie, skąd jest pies? ;) Mika jest ze schronu i też na mnie warczała na początku o jedzenie + jadla strasznie szybko. Jedzenia w biegu się oduczyła, jak się zadławiła. A agresji ja jej oduczylam - po prostu zabierałam jej miskę i oddawałam dopiero, jak się uspokoiła. I poszło szybko, pare dni takich akcji i teraz mogę jej coś z pysia wyjąć i nawet się nie zająknie. [URL]http://i41.tinypic.com/4vn21c.jpg[/URL] widze, że macie taką samą piłkę jak my :D[/QUOTE] Baster też jadł bardzo szybko. A u nas jeszcze nie jest tak cudownie, żebym mu mogła wszystko z mordy wyciągnąć ;) Kiedy znajdzie jakąś kość, ja podchodzę i mówię do niego "puść". Robię to kilka razy, bo on od razu nie wypluwa tylko ją je i powarkuje. Ale kiedy już ją wywali z paszczy, to ja mu ją zabieram. No ta piłka jest fajna, w ogóle się nie niszczy. Nasza nigdzie nie ma śladu po zębach. [quote name='Molowe']Moja Molly też jest z pseudo a jakoś problemów z warczeniem przy jedzeniu nigdy nie miała,u niej agresja pojawiała się w momencie kiedy inny pies konkurował z nią o zabawkę,także to bardziej kwestia indywidualna wychowania psa i jego charakteru :)[/QUOTE] No nie mówię, że wszystkie muszą mieć takie same problemy. Dzisiaj na spacerze przechodziliśmy koło takiego stawku gdzie żaby dawały koncert. I to jeszcze tak głośno, że z daleka było je słychać. Pierwszy raz takie coś słyszałam i widziałam, bo jeszcze było widać jak one się tam wynurzały. Coś ohydnego. Fuj. A później krążył nad nami jastrząb i gdybym miała jorki to już bym ich nie miała :evil_lol: Serio, latał tak nisko nad nami, że aż złapałam psy bo się bałam, że je porwie :evil_lol: Ale jak chwyciłam kawałek jakiejś gumy, to chyba zrozumiał, że ze mną się nie zadziera i sobie poleciał. [IMG]http://i42.tinypic.com/5l5slj.jpg[/IMG]
-
Ale dzisiaj Baster był nieogarnięty. Ciągle łaził do dziadków i znajdował tam jakieś kości :roll: I oczywiście jak Traper do niego podchodził to on na niego warczał. I na mnie też, kiedy chciałam mu ją zabrać (on ma całkowity zakaz jedzenia jakichkolwiek kości). I jakby ktoś nie wiedział to kiedyś mieliśmy ogromne problemy z jego agresją przy jedzeniu- teraz jest o niebo lepiej, no ale jednak zdarzają się takie przypadki jak dziś. Ale później piesy sobie polatały za piłeczkami i poszłam z Basterem na rower i już było ok. ;) Ale i tak nie lubię takich dni jak dziś, bo po prostu jestem załamana tym, że jednak Baster zawarczał. Mam ogromne wyrzuty sumienia, że zrobiłam coś nie tak. Ale nie mogę się teraz poddać, bo zbyt wiele już go nauczyłam i PRAWIE pozbyłam się tej agresji. A najgorsze jest to, że nie wiem czy to moja wina, czy tego, że jest z pseudo. Ale i tak wiem, że nigdy więcej psa z pseudo ;) [IMG]http://i41.tinypic.com/4vn21c.jpg[/IMG]
-
[quote name='Aleksandra95']oj, już z nią nie pisze :D[/QUOTE] Haha, szkoda :D
-
Jak zrobić samodzielnie smycz i obrożę dla psa :)
trabeska replied to vege*'s topic in Obroże i smycze
[B]Laylachihuahua[/B] coraz lepsze Ci te obróżki wychodzą! :) A ptaszki i nietoperki wymiatają :) -
[quote name='Aleksandra95']Internet jej nie działa, ma tylko fb w telefonie :) w przyszłym tygodniu powinna wrócić :)[/QUOTE] To pozdrów ją ode mnie, bo ja nie mam fb, haha :D
-
[quote name='rashelek']Też taką w rozmiarze na krowę? :diabloti: [/QUOTE] Wiem tyle, że nasza jest chyba z dingo, ma 2,5cm szerokości i jest w kolorze khaki :lol:
-
Byłam dzisiaj u koleżanki, która ma dwa szitzu. Cóż za przebrzydłe szczury :evil_lol: A najbardziej śmieszyło mnie to, jak mówiła do nich moja druga koleżanka, która nie lubi psów; "idź stąd pieseczku", "nie tykaj mojej torby", "ten kundel leżał na mojej bluzie" itp. :evil_lol: [IMG]http://i39.tinypic.com/9fz59u.jpg[/IMG]
-
Chyba mam taką samą smycz dla Bastera :razz: [url]https://lh4.googleusercontent.com/-WeieYeastAs/UYev6h8-G0I/AAAAAAAAGME/FZsjRIeRIJU/s640/5%20maja%20(122).JPG[/url]
-
[quote name='Ty$ka']W takim razie brawo, wiem co czujesz jako właścicielka nieaportującego psa, hehe :)[/QUOTE] Dzięki :razz: Ale za to Traper był załamany jak schowałam piłki i nawet nie chciał się napić wody, bo liczył na to, że jeszcze sobie poskacze za piłecką :evil_lol: [IMG]http://i39.tinypic.com/2zfob3m.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/2135g89.jpg[/IMG]
-
Dzisiaj sobie piłeczkowaliśmy :) Baster też biegał za piłką i o dziwo mi ją przynosił! :crazyeye: Coraz bardziej ten pies mnie zadziwia :eviltong: [IMG]http://i41.tinypic.com/pucz5.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/2r7sdwj.jpg[/IMG]
-
[quote name='rashelek']Miczel się nie nadaje do takich akcji, bo za dużo rumoru robi :lol: Moja ma to samo z kotami, jak przed nią nie uciekają to stara się je do tego skłonić ;) Gratuluję sukcesu szczepiennego :loveu: My we wrześniu, będzie się działo :diabloti:[/QUOTE] Aa, to rzeczywiście kiepsko... :) To dobrze, że mój rudzielec nie jest jedyny :lol: Dziękuję :loveu: I powodzenia :diabloti:
-
[quote name='zahirka11']u nas burza była wczoraj:-P wcześniej tak jak mówisz gorąco i duszno jak szczepienie?;-)[/QUOTE] Relacja ze szczepienia wyżej :)
-
[quote name='phase']Do nas miała burza przyjść w poniedziałek, było tak jak piszesz, wręcz parno, duszno, nie gorąco, ale nawet kropla nie spadła deszczu. Dziś jest zdecydowanie ZA gorąco. :shake: Co tak skromniacho ze zdjęciami? :eviltong:[/QUOTE] U nas już była, przed chwilą sobie poszła :eviltong: Już pisałam, żebyście się mogli nacieszyć każdym z osobna :eviltong: Zastanawiam się, dlaczego Baster gania koty... :hmmmm: :lol: Bo kiedy on widzi jakiegoś, to dobiega do niego i szczeka, dopóki ten nie zacznie uciekać i wtedy rudy go goni... Więc on nie gania ich po to, żeby zagryźć tylko po to żeby sobie pobiegać? :hmmmm: Nurtuje mnie to :lol: A [URL="http://i39.tinypic.com/331eyap.jpg"]Zuźki[/URL] to on w ogóle nie rusza :hmmmm: Wącha ją tylko i nawet daje jej jeść ze swojej miski. Aa i 'my' już po szczepieniu :) I jestem z psów baardzo zadowolona (w szczególności z Bastera). Kiedy już zajechaliśmy na miejsce, to szczepił się właśnie jakiś mieszaniec bernardyna. Chwilę poczekałam w samochodzie, aż ten bydlak pójdzie, bo bałam się, że Baster będzie się rzucał do niego (najpierw chciałam z nim wyjść go zaszczepić). Jak babka odchodziła już z tym psem, to jakiś koleś szczepił swojego kundelka i kazał mi poczekać, bo powiedział, że jego pies się rzuca. Kiedy tak czekałam, to przyszła jeszcze babka z sznaucerem olbrzymem i jakiś dziadek z dosyć dużym kundlem. A Baster o dziwo w ogóle się nie rzucał do tych psów! :-o Byłam w tak wielkim szoku, że zapomniałam ile rudy ma lat i jąkałam się zanim podałam wetowi jego wiek :evil_lol: I jak wet mu wbijał igłę to on w ogóle się nie rzucał, normalnie chyba mi ktoś psa podmienił. Bo on się ogólnie boi obcych, fakt, przy wecie się trochę zjeżył, ale na prawdę minimalnie, jeszcze biorąc pod uwagę to, że w koło było trochę psów. Rudy miał kaganiec na pysku, ale on nawet nie był potrzebny :) A Trapera nie musiałam nawet wyciągać z auta, bo wet podszedł i w samochodzie do zaszczepił. Czarnuch trochę piszczał. Ale za to jak wet otworzył drzwi i Traper zobaczył te psy to się nie rzucał :) I Traper nie miał kagańca, bo mamy tylko jeden a nie zdążyłam Basterowi ściągnąć, ale i jemu nie był potrzebny :) Jestem bardzo, ale to baardzo zadowolona z moich diabełków :loveu: [IMG]http://i41.tinypic.com/2nsbak2.jpg[/IMG]
-
[quote name='rashelek']Wpadnę was poroskradać przez noc :diabloti:[/QUOTE] A wpadaj :diabloti: Tylko weź Miczela ze sobą :evil_lol: U nas na bank będzie dzisiaj burza :mdleje: Jest tak gorąco i duszno, że masakra :shake: Zdycham razem z psami :evil_lol: [IMG]http://i39.tinypic.com/5n87kj.jpg[/IMG]