Jump to content
Dogomania

szydlove

New members
  • Posts

    1
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Wyżyna Katowicka
  • Interests
    kosmetyka, zwierzęta, dobra kuchnia
  • Occupation
    kosmetyczka

szydlove's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Witajcie kochani psiakomaniacy :) Dziś mój pierwszy dzień na forum, do którego postanowiłam dołączyć aby lepiej móc poznać zasady wychowania psiaka. 3 tygodnie temu w naszym domu zawitała suczka Sadza - mieszaniec labradora i cocker spaniela. Dziewczynka jest cudowna, śliczna i mądra, jednak bardzo energiczna i nie potrafi usiedzieć w miejscu. Nie śpi, kiedy nie ma mnie obok, ciągle szaleje, biega, skacze... Udało mi się nauczyć ją już podawania łapki, jesteśmy w trakcie uświadamiania jej ,że to my jesteśmy ważniejsi niż ona i musi nas słuchać, ale mamy pewien problem. Od pierwszego dnia w domu próbujemy ją nauczyć siusiania na podwórku. Wychodzimy regularnie o 9, 15 i 21, a pomiędzy tym wypuszczamy ją do naszego ogrodu. Problem tkwi w tym, że sunia po wyjściu na podwórko szaleje co sił w łapkach, a po powrocie do domu od razu siusia lub robi kupkę na wycieraczkę. Mała nie sika w pomieszczeniu w którym śpi, nie załatwia się też na ludzi ani podczas zabawy, ale wybrała sobie jeden pokój w domu do którego chodzi załatwiać potrzeby w nocy , nad ranem oraz kiedy jest sama, jeśli drzwi do niego są zamknięte sika pod nimi w korytarzu... Jednak w ciągu dnia nie odstępuje mnie lub mojego ukochanego na krok i podążając za nami sika tam, gdzie akurat się znajduje. Czytałam, że nie wolno wsadzać psu nosa do moczu, ani na niego krzyczeć bo nie będzie wiedział o co mi chodzi, gdyż nie rozumie że jestem zła z powodu załatwienia potrzeby w domu, a może pomyśleć ,że nie ma załatwiać się w towarzystwie ludzi i zacząć chować się za meblami lub pod tapczanem i tam się załatwiać. Próbowałam metody z sikaniem na gazetę i późniejszym wychodzeniu na podwórko z takim sprzętem, aczkolwiek Sadza nie rozumie o co chodzi. Stawiałam ją tam po spaniu, po jedzeniu i po zabawie, a ona najzwyczajniej w świecie myślała, że gazeta to zabawka i gryzła ją lub darła, tak samo było ze szmatą ,którą chciałam ją zastąpić... Nie wiem już co mam robić. Gdzie popełniam błąd, skoro stosuję się do wskazówek weterynarza oraz poradników. Staram się nie słuchać tych 'mądrych' dookoła, którzy wiedzą jak nauczyć psa... ale na prawdę nie mam już pomysłów. Pomożecie? Gdybyśmy mieszkali w kawalerce to może nie byłby taki problem, ale nasz dom ma 150m kwadratowych i wycieranie całej podłogi 2 razy na dobę jest bardzo męczące. Pozdrawiam, Monika PS. Oczywiście czasem zdarza jej się załatwić na podwórku, przez przypadek. Chwalimy ją wtedy, dajemy nagrodę, ale to też nie działa. Dziś nawet myślałam, że mała chce iść na podwórko siku bo piszczała pod drzwiami ,ale poszła ,pobiegała i standardowo załatwiła się w domu. Przecież nie mogę spędzać całego dnia na dworze, żeby się nauczyła...
×
×
  • Create New...