Jump to content
Dogomania

Magdalena_Kopy

Members
  • Posts

    37
  • Joined

  • Last visited

Magdalena_Kopy's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [quote name='gryf80']:kciuki:.chwali sie take czyny.czasem sobie myślę,człowiek cos planuje a życie pisze swój własny scenariusz...pewnie tak miało byc, i już.zycze powodzenia[/QUOTE] Dokładnie, marzenia marzeniami, życie życiem ;) Też jestem zaskoczona, bo tak mocno podkreślała że pies ma być krótkowłosy, a tu proszę- ten szczeniak na 100 % będzie miał długie kłaki, najwyżej będzie go strzyc ;)
  2. [quote name='Beatrx']z doświadczenia: owszem, znajdą się tacy co będą ochoczo szczuli, cmokali, warczeli, szczekali czy w inny jeszcze sposób próbowali psa sprowokować. i mowa tu o dorosłych osobach, a nie jedynie o dzieciach czy młodzieży.[/QUOTE] mam takiego faceta na osiedlu.... facet lat 40, a kompletny idiota, szczeka na psy albo znienacka jak się go mija potrafi nagle krzyknąć i tupnąć :roll: niektórzy mają coś z głowami
  3. Dostałam od koleżanki zdjęcie, przygarnęła od sąsiadki małego kilkutygodniowego psiaczka ,po wykąpaniu wygląda jak szczeniak maltańczyka :) Sąsiadka pieska znalazła w czwartek wieczorem w lesie w kartonie, razem z nim były jeszcze 3 inne szczeniaki, jeden martwy....
  4. [quote name='jamnicze']Faktycznie trudno doradzić. Najpierw przyszły mi do głowy [B]teriery [/B](manchester, foks, jrt) - lubią aportować, budowa, szata ok, ale to jednak teriery, są dynamiczne i dominujące (podobnie jak basenji ;) - te na dodatek w większości nie lubią aportować). [B]owczarki [/B]są bardziej przyjazne ale wymagają większej uwagi i trudno znaleźć coś małego. Najbardziej pasowało by chyba coś z [B]ozdóbek[/B], tyle, że tam trudno o krótkowłose, o normalnej budowie :roll:[/QUOTE] Dlatego ciągle jej doradzam adopcję jakiegoś otwartego na świat i kompletnie pozbawionego lęków szczeniaka ;) ale uparta jest, może jak zobaczy że ciężko będzie coś wybrać to zdecyduje się na psa choćby o innej sierści. A co sądzicie o cairn terierze? Pomijając to że jest szorstkowłosy ale ostatnio się gdzieś natknęłam na zdjęcia i taki fajny zawadiacki się wydaje ;)
  5. Moja suka waży 15 kg i też nie stanowi dla mnie większego problemu podniesienie jej, nawet po schodach ją znosiłam przez 2 tygodnie jak sobie kuku w łapę zrobiła
  6. Nie rozumiem uwag o kocie, jeśli ktoś ma sprecyzowane wymagania, (które może jeszcze raz napiszę bo widzę, że niektórzy się rozpędzają z propozycjami) to od razu należy taką osobę uznać za żądającą niemożliwego, przesadzającą i taką dla której jeszcze nie wyhodowano rasy? ;) proszę co niektórych o nie rozpędzanie wyobraźni -krótkowłosy- nieważne czy linieje czy nie, chodzi o możliwie małą ilość zabiegów pielęgnacyjnych i nie przynoszenie do domu z łąk i pól wszelkiego syfu w sierści który potem trzeba wyczesywać i wygrzebywać -mały/średni- bo nie będzie miała siły wnosić/znosić po schodach dużego psa PLUS nie jest w stanie co miesiąc kupować 15 kg dobrej jakościowo karmy -miała wcześniej sznaucera i nie odpowiada jej ta rasa, nie podobają jej się charty -wymagający przeciętnej dawki ruchu- miałby minimum 1,5 godzinny luźny spacer zapewniony ( w terenie, nie w parku) + dwa krótsze, AMATORSKO agility ale to nie jest warunek konieczny, jeśli pies będzie wykazywał zainteresowanie to będzie mu na spacerach piłkę rzucać -przyjaźnie nastawiony w stosunku do ludzi i psów- żeby trochę uzmysłowić o co chodzi- odpadają rasy typu akita inu która uchodzi za ciężką rase, silnie dominującą, odpadają sznaucery (bo teoretycznie powinny być nieufne) -rasa która nie ma tendencji do zwiewania na spacerach- wie, że każdego psa trzeba tego nauczyć ale chodzi o to, że nie może to być rasa typu beagle o których tu się toczyła dyskusja Dzisiaj jej wysłałam wszystkie zaproponowane tu rasy i niech sobie o każdej poczyta ;) zobaczymy co z tego wyniknie, z wstępnych ustaleń wiem tylko tyle że [B]wizualnie [/B]spodobał się corgi
  7. Zobaczę co powie, na razie mocno się zainteresowała corgi :)
  8. [quote name='dog193']Nic nie podpasowało z tego, co podałam? :) Corgi? Dalmatyńczyk? Grzywacz, papilon?[/QUOTE] Wysłałam jej te propozycje, z tego co wiem to wstępnie bardzo jej się spodobał corgi (cardigan konkretnie), dalmatyńczyk za duży niestety :( asiak_kasiak- ja podałam tylko konkrety których ktoś tutaj się domagał :) wiadomo że psa trzeba wychować ale szybciej zrobisz ze sznaucera/pinczera wściekłego jazgoczącego potfffora niż z na przykład cavaliera. Nie ma sensu proponowac osobie która szuka psa w miarę wylewnego, przyjaźnie nastawionego do ludzi rasy która ma w swoją charakterystykę wpisaną nieufność ;) tylko o to chodzi
  9. [quote name='Unbelievable']no to pinczer, manchester terrier, podenco, basenji(z tymi dwoma nie wiem jak wychodzi kwestia przywołania)[/QUOTE] Pinczery i manchestery raczej nie uchodzą za wylewne w stosunku do obcych ludzi- a ona nie chce psa nieufnego tylko psiego przyjaciela całego świata :roll: jak dla mnie to za dużo wymagań podrzucę jej mimo wszystko , zwlaszcza podenco może pasowałby lab albo golden (tyle że golden jest już kudłaty) ale to są duże psy :roll:
  10. Mam już bardziej skonkretyzowane wymagania, rozmawiałam dzisiaj z kolezanką. I tak: -pies ma być mały/średni- z uwagi na to co już wcześniej wspomniałam- kwestia kosztów utrzymania, noszenia po schodach, koleżanka nie ma też samochodu na razie, jest osobą drobną, samotną i mógłby być problem gdyby dorosły pies nagle zachorował i trzeba by go było nosić po schodach -ma być średnio aktywny ale też nie kompletnie leniwy- ona stara się codziennie chodzić na spacery, z tym że z psem po prostu bardziej się chce- na pewno by miał zapewnione 3 spacery dziennie, w tym jeden dłuższy (2 godziny) z luźnym bieganiem po lesie/łąkach -koniecznie krótkowłosy, kwestia linienia nie jest w ogóle problemem -nie może być spłaszczona kufa- odpada niestety zaproponowany przeze mnie buldog francuski, boston i cavalier (choć ten bardziej ze względu na sierść) -jest obojętne to czy pies sie będzie trzymał blisko na spacerze czy bobrował po krzakach, mile jednak widziana rasa lubiąca aportować- pies miałby możliwość pływania w rzece (a raczej kanale)/jeziorze -koleżanka może z psem troszkę poćwiczyć na każdym spacerze, ale należy raczej do osób lubiących sobie pochodzić i poobserwować psa a nie wymyślać mu kolejne zadania -nie chce psa rasy uchodzącej za ciężką do wyszkolenia w kwestii przywołania -nie chce psa rasy uchodzącej za trudną jak na początek, na pewno odpadają rasy silnie dominujące, rasy pierwotne i charty (charty jej się nie podobają wizualnie) -wolałaby pieska z hodowli z uwagi na kwestię socjalizacji i znajomości charakteru rodziców trochę cieżko jak na mój gust [quote name='dance_macabre']A bokser? Tylko nie wiem jak waży w okresie dojrzewania.[/QUOTE] Bokser będzie chyba za duży, ona nie chce zbyt wiele wydawać na utrzymanie a nie wiem czy za 100 zł utrzyma się boksera żywiąc go suchą karmą?
  11. Najwyraźniej rasa zawieszona pomiędzy work a show ;) i wychodzi nie wiadomo co
  12. Dlatego właśnie zastanawiam się jak jest- czy beagle to nie przypadkiem psy dla ludzi którzy nie spanikują po jednej czy dwóch ucieczkach i zamiast psa prowadzać tylko na lince będą po prostu bardzo zwracać uwagę na jego mowę ciała przed ucieczką i ćwiczyć przywołanie ja na przykład nie wyobrażam sobie mieć psa ktorego nie będę mogła puścić ze smyczy, a dość mocno mnie ta rasa zainteresowała ostatnimi czasy i szukam ludzi którzy mają odwoływalne beagle ;)
  13. Tez sobie nie wyobrażam brać kolejnego psa krótko po zaginięciu poprzedniego.... co do śmierci- każdy ma inny sposób przeżywania straty, ja należę do osób u których kolejny zwierzak musi się zjawić w odstępie kilku tygodni bo po prostu wariuje- dom bez zwierzaka jest dla mnie zbyt pusty.
  14. Ja w ogóle takiego problemu nie mam, wręcz spotykam się z dyskryminacją psów rasowych (z rodowodem)- bo kto to widział na psa wydac więcej niż 500 zł!
  15. [quote name='a_niusia']ja znam troche beagli i faktycznie duza czesc to pieski smyczowe. wiec kolko sie zamyka: jak pies spedzajacy cale zycie na sznurku moze byc odwolywalny, kiedy sie go z tego sznurka wreszcie odepnie? ale znam tez beagle, ktore normalnie chodza luzem, sa odwolywalne a kolo nas sarny, bazanty sa na porzadku dziennym. czasem nawet dzik sie trafi. oczywiscie, ze czasem gluchna, ale wiecie...moje psy, ktore sa w pelni odwolywalne, tez czasem udaja, ze sa gluche, zawachuja sie itd. tyle ze wtedy trzeba powiedziec psu, ze zle robi i zazadac od niego natychmiastowego powrotu, a nie zapinac na linke i liczyc na to, ze taki spacerek wystarczy psu, ktory potrzebuje ogromnych porcji ruchu kazdego dnia.[/QUOTE] Czyli na dobrą sprawę rozchodzi się o to zeby beagla od samego początku puszczać luzem, klepać odwoływanie do perfekcji i nawiązac z nim mocną relację? I nie wpadać w panikę jak mu się raz czy dwa razy zniknie na te kilka(dziesiąt) minut? Bo to chyba powinien być standard w przypadku każdej rasy....a beagle z opowieści ich właścicieli wydaja się być jakimiś wcielonymi diabłami ;) Znam 3 beagle, kazdy smyczowy, albo chodzacy na lince i każdy na tą linkę trafił po tym jak zwiał na giganta na kilkadziesiąt minut. Ludzie się boją że im pies ucieknie i stanie mu się krzywda.
×
×
  • Create New...