Eliku, też wiele miałam psiaki, które bardzo się bały. Teraz od 5 lat mam niby luksus, bo moja Tonia tylko koło północy się lekko niepokoi. Wczoraj wędrowałam z nią wśród petard ok 19. Zagadał mnie sąsiad. Wystarczyła chwila mojej dekoncentracji, a moja sunia już kroczyła z wielkim kawałem starej słoniny, który pewnie spadł z drzewa. Widać, że miała w nosie strzały. Mam luksus, ale mi bardzo żal innych zwierzaków i też nie znoszę Sylwestra...