Jump to content
Dogomania

hawwa82

Members
  • Posts

    8
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hawwa82

  1. nie, bramka jest otwierana, zamyka się ją tylko jak wychodzisz, u nas zamykamy np. wejscie do kuchni jak rudemu się włącza wkurzanie, zamykamy bramkę, on nas widzi między szczebelkami, wycisza się i go wpuszczamy. jutro cyknę zdjęcie bo myślę że to świetna opcja zarówna pod kątem dzieci jak i demolki młodych psów.
  2. co do odizolowania - ja zamontowałam póki co drewnianą bramkę oddzielajaca przedpokój od salonu ( z kuchnią). bramki można zamontować przy każdym pomieszczeniu.Jak zostawiamy samego psa na 2 lub 3 godziny ma swój kojec, miski i nic co może pożreć z tęsknoty :) no i sporo miejsca. linienie u mojego to katastrofa, belgi są koszmarne pod tym względem. Odkąd zmieniłam mu żarcie ( domowe - ryż, kasze z mięskiem itp ) i karmę suchą na purinę jest znacznie lepiej. Pojechaliśmy na tydz z psiakiem i na wyjeździe kupiliśmy na szybko chappi...no masakra, całe dywany rude.ma to znaczenie ale pewnie sporo zależy od psa.
  3. wrrr ale się wkurzyłam, napisałam całą epistołę i nie opublikowało..no więc jeszcze raz. Postanowiłam trochę pozanudzać ponieważ oprócz 8 miesięcznego psa jestem w 8 miesiącu ciąży. Osobiście zdecydowanie Ci odradzam psiaka na ten moment. Z mężem zdecydowaliśmy się na psa ( miesięczny owczarek belgijski ) i tydzień później wesoła nowina aprop ciąży oraz tysiąc wątpliwości.Rozważałam oddanie psa,ale bardzo się przywiązał a ja po prostu nie znoszę takich akcji. Biorąc psiaka / szczeniaka weź kilka rzeczy pod uwagę: - mały pies musi się zaaklimatyzować z otoczeniem,mojego przez pierwszy tydzień nosiłam na rękach po okolicy jak i uczyłam chodzić po schodach / ważył wtedy 7 kg - po pierwszych szczepieniach pies ma okres kwarantanny, po prostu musi być dłużej w domu i co za tym idzie czeka Cię sporo sprzątania i cierpliwości - brzuszek ciążowy szybko rośnie w okolicy 5 miesiąca, jest na prawdę ciężko,pies potrzebuje uwagi i ruchu,ja od około 7 miesiąca przebywam w domu bo mam bóle i boję się wcześniejszego porodu - musisz poczynić wiele przygotowań w związku z psem i dzieckiem - np. szkolenie psa, u nas trwało to niecałe pół roku, pies się uspokoił ale praca nad nim trwa nadal - po urodzeniu dziecka, pies też będzie potrzebował ruchu, bedzie jeszcze młody,ja się trochę boje wizji 35 kg mojego wariata na smyczy i wózka / młody pies ciągle by sie bawił, więc puścić go ze smyczy nie bardzo, on ucieknie a Ty zostaniesz z wózkiem - przyzwyczajasz psa do zmian, np. przewijasz lalkę, chodzisz z nią, puszczasz płacz dziecka z youtuba itd, to trochę trwa wychowanie psa to również stres, myśmy mieli długi czas demolke jak zostawialiśmy psiaka na ok.2 godz, raz się tak zdenerowałam że dostałam bóli brzucha, nie potrzebny Ci ten stres. Kocham naszego psine ale jakby męża nie było w domu byłoby na prawdę ciężko. Podejmij decyzję po narodzinach dziecka jakies pół roku - bedziesz juz zorganizowana i bedziesz pewna czy ogarniesz sytuację. Ponoć najlepsze sa psy średnie kundelkowate. Ja mam dużego psa i muszę go już teraz uczyć wyciszenia, nie łażenia pod nogami itp. no i weterynarz- odrobaczanie u psiaka jest częstsze. Dla mnie największym argumentem przeciw psiakowi teraz jest fakt , że nie wiesz jak się będziesz czuła za kilka miesięcy,to nie są przelewki z bruszkiem +15kg, ciężko się chodzi a tym bardziej bawi z psiną, która bardzo tego potrzebuje. Cokolwiek postanowisz pomyśl najpierw o sobie.Ja teraz mam pomoc męża, ale lada moment zostane sama z Małym dzieckiem, dużym i zazdrosnym psem :)
  4. [quote name='motylek1007']a jak dziecko pojawia sie w rodzinie, gdzie psy są kilka lat to ryzyko na alergię jest małe?[/QUOTE] ryzyko jest dużo mniejsze, też miałam tysiące wątpliwości i dowiedziałam się w końcu jak to jest, niemowlęta najczęściej mają alergię pokarmową ( karminie piersią --> weryfikacja na co dziecko ma alergie i wykluczenie ) taka alergia objawia się kolkami, twardością brzuszka,płaczem itp. Częste są też alergie na płyn lub proszek w którym pierzemy ubranka, ta alergia jest widoczna najczęściej na buzi dziecka. na alergie na psy nie ma co panikować przez pierwsze miesiące życia dziecka,objawy alergiczne często zanikają samoistnie, dziecko wypracowuje z czasem odporność. jeżeli problem będzie powazniejszy, psy izoluje się od dziecka,wywala się wszelkie dywany itp z pomieszczenia z dzieckiem. Są też karmy które niweluja linienie psiaka. Nie panikujmy, pies jest cenny "uodparniaczem",dziecko ma szansę na normalne życie w środowisku z bakteriami niż z jonizatorami powietrza,sterylnością itd. Przecież kiedyś trzeba będzie dzieciaka wystawić na obecność zarazków i bakterii. myślę, że trzeba obserwować dziecko, mówię z perspektywy przyszłej mamy i byłej alergiczki :)
  5. powiem Ci z perspektywy zaawansowanej ciężarówki :) jestem w 8 miesiącu. Na psa ( owczarek belgijski ) zdecydowaliśmy się z mężem tydzień przed radosną nowiną, było to miłe zaskoczenie ale też wielka obawa - pies od szczeniaka u nas, rasa potrzebująca mega ruchu. Zaczęłam się zastanawiać co zrobić ale nie chciałam młodemu psu robić akcji z oddawaniem szczególnie że psiak bardzo się przywiązał. biorąc młodego psa ( np. miesiąc ) musisz wiedzieć że psiak jeszcze sam nie wchodzi po schodach, żeby się zaaklimatyzować nosiłam go na rękach około tygodnia - dwóch po dworze.Do piątego miesiąca ciąży uważałam na siebie jednocześnie uwagę poświęcając psiakowi. Później zaczęły się dla mnie schody. Było mi coraz ciężej - ciąża nie zawsze dla każdej kobiety jest przyjemna, około 6 miesiąca macica zaczyna się rozciągać- piszę o tym żebyś wiedziała że wszystko będzie Cię boleć. Od miesiąca nie mogę chodzić na długie spacery z psem bo się boję o przedwczesny poród.Mąż na szczęście jest w domu, też ze względu na mnie. Jeżeli mogę Ci podpowiedzieć - zdecyduj się na psa znacznie później. Dziecko to dużo przygotowań - a pies i dziecko x 2, nie potrzebujesz stresu a wychowanie psa to często poświęcenie i stres. Jak się zdecydujesz na psa podpowiem co w tym momencie ja muszę robić żeby ułatwić sobie życie po tym jak mąż wróci do pracy: - pies był z nami na półrocznym szkoleniu - posłuszeństwo, po tym się wyciszył - mamy trudność z chodzeniem bo jest młody i wyrywa się do każdego psa żeby się bawić- wniosek: Ty musisz się bawić z psem żebyś była bardziej atrakcyjna dla niego / nie łatwe jeżeli jesteś 15 kg na plusie - częste wizyty u weterynarza, częstsze odrobaczania - nauka wyciszenia / przydatne - chodzenie na spacery z wózkiem / jeszcze pustym :) / i na lince treningowej żeby nie było później jazdy - puszczanie psu płaczących dzieci na youtubie - przewijanie lalki i chodzenie z nią żeby psiak się przyzwyczaił że wtedy nie łazi pod nogami - zaaranżowanie pokoju tak żebyś nie przewróciła się z dzieckiem o ciekawskiego łażącego szczeniaka a alergią u niemowlaka testy nie mają sensu, dzieciom nie robi się takich testów, wiele alergii mija samoistnie ( jeżeli wtedy jest pies w domu usuwasz dywany, uczysz psa nie wchodzenia do pomieszczenia itd. ) Będą ostrą alergiczką do 14 rok życia wiem że dopiero nasilniejszy alergen - pies - mnie wyleczył - przypisane przez lekarza :) tutaj jakbyś miała więcej obaw: [url]http://www.rodzinko.pl/alergie-dzieciece/3145-gdy-uczulaj-zwierzeta.html[/url] przemyśl to dobrze, kocham mojego wariata, ale jest mi bardzo trudno, bez pomocy męża bym go zaniedbała, szczeniak to przyjemna aktywność, dużo pracy, ale od 5 - 6 miesiąca będzie Ci po prostu ciężko.Dla dzieci polecane są rasy kundelkowate średnie. Małe pieski mogą poczuć się zagrożone jak dziecko zaczyna chwytać, duże natomiast...sama widzisz :) Faktycznie dziecko ma lepszą szanse odpornościową w domu gdzie jest pies, ale teraz musisz mysleć o sobie, kiedy dziecko będzie miało około 6 miesięcy wróć do pomysłu, będziesz wiedziała więcej i już będziesz zorganizowana. powodzenia :)
  6. Waga ponoć u niego ok. wg weta. To mieszaniec belgijskiego owczarka z niemieckim. Ma się jeszcze rozrosnąć w szerz :) Byliśmy w tamtym miesiącu na odrobaczaniu i poprosiłam weterynarza, żeby zerknął na łapska i wagę czy nie za masywny- ponoć wszystko ok. W kłębie ma ok. 80 cm., wysokość ( od nasady kłebu do końca przedniej łapy ok. 65 cm ) Czasem widzę, że nie ma świadomości zadu - czyli rusza tyłkiem jeżeli faktycznie już musi, ale na to staramy się robić ćwiczenia, które podpowiedziała babka ze szkolenia ( pies ma łapami przednimi wleźć np. na pieniek i przy minimalnym ruchu tylnich łap ma być chwalony ). miałam owczarka niemieckiego z dysplazją, miał 14 lat jak zaczął chorować, i stało się to raczej gwałtownie, więc może stąd moje obawy. Nie widziałam takiego ułożenia u tak dużego psa, będę u wetrynarza za jakieś 2 tyg więc zapytam.
  7. witam od szczeniaka nasz rudy wariat przyjmuje dość dziwną pozycję, o ile robi to na dworze- np. sunie całym podbrzuszem po śniegu i tarza się w śniegu to jeszcze przymykam oko, ale on tak ciągle, może po prostu zobrazuję: [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/5285/rockyc.jpg[/IMG] obawiam się o dysplazję i inne problemy wynikające z takiej pozycji, nie wiem czy mam go korygować czy to "normalne", z łapami problemów nie ma, jest jeszcze młody - 8 miesięcy, a "na kijankę" kładzie się w momentach zabawy jak i normalnego leżenia. Jest spory - waży 35 kg. więc łapska też ma pokaźne, może mieć to jakiś wpływ na późniejsze problemy ze stawami?
  8. jestem z mężem szczęśliwymi właścicielami 8 miesięcznego mieszańca owczarka belgijskiego. Pies nie zostaje w domu sam byt długo - ja pracuję w domu a mąż od jakiegoś czasu jest w domu ze mną. Jesteśmy w 7 miesiącu ciąży - stąd mąż w domu,nie radze sobie sama, a pies przeszczęśliwy. Od dłuższego czasu męczy mnie wizja porodu - z dosyć niestandardowego punktu widzenia- martwie się o psa. Po ok. 3 godz. naszej nieobecności zaczyna się demolka i trauma. Zabezpieczyliśmy mieszkanie tak żeby nie zeżarł za dużo ale boję się że poród może trwać mega długo :/ . Mamy znajomą która może wpaść i wyprowadzić psa w czasie długiej nieobecności, ale wiadomo jak jest - ona pracuje, będzie po pracy, do nas jest kawałek bla bla bla. Zastanawiam się nawet nad opcją ściągnięcia mamy na dwa dni żeby ktoś był w domu a mąż mógł spokojnie do mnie przyjechać.Mieszka w innym mieście / 2,5 godz. drogi / ale wiem, że byłabym spokojniejsza jeżeli nas wariat z kimś by siedział. wiem, że to może głupie ale poród tak samo mnie stresuje jak samotny pies w domu. Proszę napiszcie czy dobrze myślę, czy może przesadzam. dzięki ewa
×
×
  • Create New...