Wczesniej zamieszczalam watek ze mojemu psu amputowalismy przednia lapke. Nie ma mnie aktualnie obok niego, ale jestem w stalym kontakcie z mama ktora sie z nim zajmuje. Operacja odbyła sie w zeszly poniedzialek. Wczoraj mial sciagane szwy. Jednak z tego co wiem to chyba jest cos nie tak. Pies nie wychodzi ze swojej budki (legowisko w pawlaczu), kiedy wychodzi na dwor wysika sie tylko i chce wracac do domu i calymi dniami spi i troche zje i znow spi... conajmniej jakby mial depresje. Moje pytanie teraz czy jesto to wywowalne jeszcze bolem pooperacyjnym, czy cos jest nie tak? Ponoc rana goi sie bardzo ladnie, ale czy nie powinien juz dochodzic do siebie???