U nas też jest taka babka ,co łazi codziennie wczesnie rano po chleb do piekarni przywiązuje swojego małego pieska koło sklepu i wchodzi tam na pol godziny ,a ten pies ujada tak glośno,ze choćby się chciało to człowiek nie uśnie i tak codziennie://// masakra...latem to strasznie denerwuje ,bo kazdy ma okna pootwierane...ale babci nikt nie zwróci uwagi...