[quote name='Zosia123']Drogie Cioteczki i Wujaszkowie,
byłam dzisiaj w schronisku i po raz kolejny uświadomiłam sobie tragedię, jaka odbywa się na izolatkach. Te psy mieszkają w maluteńkich boksach; jest tam jeden materacyk, dwie miski i jeszcze kawałek podłogi. Większość psów, zwłaszcza te, które mieszkały w domu, traktuje te boksy jak pokoje w mieszkaniu, co oznacza, że próbują się tam nie załatwiać. Czy potraficie sobie wyobrazić, jaka to męka dla psa, i to na dokładkę chorego, zatrzymywać w nieskończoność swoje potrzeby fizjologiczne? A trzeba sobie uświadomić, że psy z izolatki przeważnie wyprowadzane są tylko w weekendy. Dzisiaj na przykład były co prawda jakieś wolontariuszki w schronisku, ale nie brały psów z izolatki. Suczce na zdjęciu poniżej tak strasznie chciało się siusiu że kucnęła już na progu budynku i siusiała chyba całą minutę, a potem jeszcze chyba 5 razy robiła kupkę (a ma biegunkę!)...
Do czego zmierzam. Wrocław to duże miasto. Czy byłoby to niemożliwe, gdyby tak wyprowadzić te psy chociaż raz na dobę? Gdyby tak powiedzmy 20-30 osób zdeklarowało się, że raz w miesiącu przyjedzie do schroniska wyprowadzić izolatkę? Wyprowadzenie wszystkich psów z izolatki zajęło mi dzisiaj 2,5 godziny, ale jak ktoś się spieszy to pewnie da radę w krótszym czasie. Można by ułożyć grafik, w którym chętni zgłaszaliby chęć wyprowadzenia psów w danym dniu. Czy jest ktoś chętny do pomocy?
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/cTmDKNLkbMrHuMV0dAa8BGAiTLu5wAX-M0Qx9RS5qpQ=w640-h480-no[/IMG][/QUOTE]
Myślę, że to super pomysł! Ja się piszę. Można założyć wydarzenie na fb i pozapraszać znajomych? W innych państwach podobnie funkcjonują schroniska, u nas też musi się udać! Ja rzadko przyjeżdżam do schronu, a to byłaby super motywacja by być tam choć jeden/dwa razy w miesiącu.