Witajcie. Mam nadzieję, że mi pomożecie.
Mam od kilku dni 2 miesięcznego sznaucera miniaturkę. Jest to pies. Chciałabym abyście pomogli mi go trochę wychować. Rano, kiedy wstaniemy, pies chce się bawić. To zrozumiałe. Ale ja mam jeszcze 1,5 roczną córkę, której muszę zrobić śniadanie. Córka płacze, bo pies na nią skacze i gryzie, co ją boli. Jak go tego oduczyć? Jak go wołam, to nie zawsze reaguje na imię. Rano to w ogóle. Zupełnie jakby głuchy był, biega po mieszkaniu, skacze na nas i nie zwraca na nic uwagi. Kiedy próbuję odsunąć go od córki czy od siebie jak gryzie czy skacze, to myśli, że to zabawa i podbiega znowu. Nie mam pojęcia co zrobić. Uczenie i nagradzanie smakołykami nie skutkuje, bo on jak wyczuje jedzenie, to "fioła" dostaje, jakby nigdy w życiu nie jadł i wtedy nie ma szans na naukę. Nie wiem czy mogę go za każde przewinięcie zamykać w jego posłaniu? Czytałam, że nie powinno się tak robić żeby psu jego miejsce nie kojarzyło się z karą. W innym miejscu nie mam możliwości go zostawić, bo i tak przyjdzie do mnie. W takim razie co zrobić? Najgorsze jest to skakanie, bo córka przez to się go boi.