Koleś został znaleziony w szczerym polu jak "pilnował" kartofliska. W lokalnej prasie, zarówno w wydaniu internetowym, jak i papierowym opublikowałam artykuł dot. wiejskich psów, poruszając również temat kolesia.
Tu można przeczytać: http://pisz.wm.pl/219472,Koles-czyli-dramat-wiejskich-psow.html#axzz3Cu9btrUh,
Trafił do mnie na DT. Obecnie szukam mu domu. Jest w typie rottka (matka była rotweilerem), ale sięga do kolan, Błyskawicznie się zaaklimatyzował. nauczył się już nie brudzić w domu, chodzić po schodach, grzecznie jeździ samochodem, przyzwoicie zachowuje się na smyczy. Krótko pisząc aklimatyzuje się dobrze. Nabrał masy (dostaje również preparat witaminowy). Jest ogromnym pieszczochem, chyba jak każdy pies po przejściach. Nie lubi samców, z sukami toleruje się znakomicie. Nie wiem, jaka jest jego reakcja na koty. Koleś z pewnością potrzebuje aktywnego domu. Boi się strzałów, huku, krzyków i naturalnie bicia. Na packę do zabijania much zareagował panicznym strachem. Grzecznie zostaje w kojcu. Koleś ma książeczkę, jest odrobaczony, odpchlony, ma pełny zakres szczepień.
Koleś przebywa obecnie koło Pisza. Mogę go dostarczyć do Warszawy, lub na trasie Pisz - Warszawa.