Noellka
Members-
Posts
10 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Noellka
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Noellka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Mapi']Noellka - fajny wpis, nawet nie zauważyam, że przydługi ;) Kiedyś , jakieś 30 lat temu marzyłam o briardzie, spotkaliśmy na drodze na Czantorię małżeństwo Czechów z dwoma takimi kudłaczami - czarnym i złotym. Piękne były. .A joreczek Kiler to piękne być musi. U nas na osiedlu jest tylko - Cykor i mały pinczerek - Demon.:loveu:[/QUOTE] A to pewnie spotkałaś jeszcze takie "z kucykami" na uszkach? Pierwszy briard którego widziałam tez miał cięte uszka i wtedy myślałam że u nich to jak u ONków -psiak dorasta uszka stają. Mój briard jest płowy tzn.teraz juz prawie się wybarwił ale jakis czas temu byliśmy pytani czy mamy nowego bo tamten ciemniejszy był:lol: Taaa okres wybarwiania powoduje że co jakiś czas masz innego psa czyli briard to rasa dla tych co sie szybko nudzą:diabloti: Aaa a'propos nowego psa. Mó mąż wychodzi z naszym psem z gumeczką kolorową poza tym spory chłop z niego Rudy niepozornie przy nim wygladał. Ja bez gumeczki no i sama niewiele cięższa od psa wygląda przy mnie powiedzmy imponujaco. Najczęściej w tygodniu chodzimy osobno rzadko mamy czas jednocześnie. No i co zasłyszałam kilkakrotnie?Ano że na osiedlu jest też sunia taka drobniutka z kolorową gumeczką jak podrosnie to może sceniacki będą? Niestety dla amatorów sceniacków sunia nie istnieje...No chyba że mój małzonek ma gdzies na boku obcą sunię:lol: -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Noellka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ja mam jeszcze jeden stały tekst Młody ma trzy lata i chyba już wszyscy na osiedlu nas widzieli i NADAL go słyszymy i nadal nie rozumiem. Wracamy wczoraj ze spacerku (leje jak z cebra więc tylko szybka fizjologia bo mój pies z cukru jest) naszą ścieżka rowerową to taka asfaltowa długa promenada lubiana przez psiarzy i psy. Rudy jak zwykle luzem przy nodze(smycz mamy, naprawdę) daleko przed nami dwie panie z pieskami z tych onko-labko podobnych.Skręciły gdzieś w bok. Idziemy dalej.Ja jakiś czas spotykamy je znowu i słyszę "patrz to ten pies idzie NIE NA SMYCZY". Brzmiało to jak patrz ten pies idzie na rzęsach śpiewając hymn. Mój pies aniołem nie jest ale chyba chodzenie przy nodze w miejscach publicznych nie należy do umiejętności nadpsich? -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Noellka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Hm to i ja sie podzielę:) Mam briarda oczywiście papierowego, pięknego przedstawiciela rasy. W komentarzach ludzi, najczęściej w stanie wskazującym na spożycie (substancji wybitnie obniżających wpływ na IQ) występował juz jako mieszaniec tego z tym (niestety poziom spożycia u panów osiągnął juz ten etap że sens pytania czego z czym byłby znikomy a szkoda do dziś mnie to męczy:lol:), wodołaz, chart afgański i bernardyn-oczywiście do żadnej z tych ras nie jest ani trochę podobny. Kiedyś chciałam być zabawna i zażartowałam na pytanie o rasę że miał być joreczek ale go przekarmiliśmy niestety ludzie wzięli to poważnie i mnie dorosłej babie wstyd się zrobiło że tak ludzi oszukuję jeszcze pójdą do domu i zapasą jakiegoś niewinnego jorka:crazyeye: Dowiedziałam się też że on taki bylejaki, nierasowy bo mu uszka nie stanęły te rasowe to takie kucyki na uszach mają (informacja sprawdzona pan w internecie widział normalnie powinnam był natychmiast dokonać telefonicznego linczu na hodowcy co za badziew mi zapodał)-pan nie wydawał się gotowy na informację skąd się owe kucyki brały więc go oszczędziłam. A'propos kucyków: zawiążę to jest dziewczynką (co się wiąże briardom płci męskiej? vetek zaleca nabycie spinek z czachami na militaria.pl), nie zawiążę- biednym ,ślepym pieskiem który nic nie widzi. Nie kijem go to pałką. Dla dzieci jest Alfem i niedźwiedziem, bywa też lwem. Znajomą SM zapytali kiedyś czy to ta czarna pantera co uciekła ( też ma briarda) od tej pory śmiejemy się że chodzimy z panterą i lwem całe osiedle nasze wszyscy zabarykadowani w domach. Standardowe dociekania o wysokości opłaty za szczenię, jedzenie i stan naszych dywanów(że niby jak długowłosy to wszystko to zalega na naszych podłogach) pozostawiam najczęściej bez nadmiernych komentarzy. AAA zapomniałabym o tych okrzykach że wielki (briardy nie są jakieś specjalnie olbrzymie jak wiecie). Taki długi mi sie zrobił troche ale można czytać na raty(smiem liczyć że chetni będą taka bezczelna jestem).Wystawa.Pies w klasie baby czyli szczyl jeszcze nieobrośnięty.Dostajemy niezły opis tiutiu wszystko pięknie best baby itd.a potem sędzina z grubej rury:ale on jakis taki dziecięcy jest.Na a jaki ma być kilkumiesięczny szczeniak na pierwszej wystawie? Następnym razem zażadam wpisania w klasie baby cobajmniej trzylatka one już wtedy troche poważnieją:) I jeszcze na koniec :wchodzimy do naszej klatki pies czeka i nagle słysze niech go pani trzyma on jest agresywny.Głupio mi troche ale pro forma wkładam palucha pod obrożę. Wychodzi mój sąsiad z malutkim joreczkiem(jakies max 2 kg) i tłumaczy mi że Kiler gryzie i on nie chce nieprzyjemności to agresywny było o joreczku smiejemy sie z tego przy kazdym spotkaniu:) -
Ile macie psów a ile kotów w domu ? Podwórko, czy mieszkanie ? :)
Noellka replied to stepelkaa's topic in Wszystko o psach
Całkiem spore mieszkanie II piętro z windą na leśnym osiedlu-dziki i sarny podchodzą nam niemal pod dom:) Mam psa briarda lat prawie trzy i dwa koty-rodzeństwo Samo Zło:) I zdecydowanie na tym nie koniec:) -
Nawet jedna hodowlę cairnów mogę ci polecić bo mają również briardy czyli miłość mojego życia:) Jeśli masz ochotę to chętnie na priv bo nie wiem czy hodowczyni zyczy sobie tak publicznie mimo że mogę tylko dobrze:) Nie hoduje "od wczoraj" i za całą pewnością pomoże ci podjąć decyzję:)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Pomidory? Pierwsze słyszę mój pies je pomidory pewnie że nie kilogramami ale trzy/cztery tygodniowo na pewno i nic mi nie wiadomo o ich toksyczności.Dostaliśmy od veta szczegółowa rozpiske co pies może czego nie i tego się trzymamy. Mamy jednostkę zdecydowanie wegetariańską chyba nie ma warzywa czy owocu którego by mu nie smakował. Kapustę tez je najbardziej kocha banany, jabłka, paprykę i marchewkę.
-
Też mam psa i dwa koty.Pies to 40-kilogramowy briard jest z nami od maluszka (chociaż w sumie w wieku 10 tygodni ważył ponad 10 kg) a koty bliźniaki z jednego miotu miały wtedy ponad 9 lat. Tolerują go, nigdy nie wysunęły pazurów jak go czasem wychowawczo pacnęły, śpią na jego legowisku i piją jego wodę (dodam ze ani legowiska ani wody kotom nie pożałowałam mają własne miski i kocyki) ale o jakiejś szczególnej sympatii nie ma mowy robią mu łachę że może z nimi mieszkać:lol: ale w sumie nam też:lol: Do czego zmierzam: mój pies domowe koty traktuje jak bóstwa jest całkowicie pod pantoflem moich staruszków.Obce koty bardzo chce poznać ale w celach zupełnie zabawowych.Nie goni ich i nie zaprasza do zabawy bo nie pozwalam ( w obawie że obce koty pazury na pewno wyciągną) ale zachowuje się w stosunku do nich jakby to było całkiem inne zwierzątko.Koty w domu to jego stado a poza tym stoją wyżej w hierarchii (zadbałam o to) a koty poza domem kompani potencjalni do zabawy:) Szczekanie tez bywa zaproszeniem do zabawy:) zależy to od ogólnej mowy ciała psa. Jak zapoznać psa z kotem-oboje dorośli.Zależy od psa (charakteru i rasy) i waszych układów . Jeśli jest posłuszny nie ma problemu zostawi koty w spokoju jeśli mu każesz.A jeśli nie jest? Ćwicz z nim posłuszeństwo i swoją pozycję:)
-
Kędzierzyn-Koźle schronisko wątek zbiorowy
Noellka replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Też jestem wstrząśnięta.Zresztą wstrząśnięta to eufemizm ale grubszych słow nie chce tu używać.Wstyd mi za moje miasto, po prostu. O aferze z wolontariuszami opisanej w Lokalnej czytałam i zbulwersowało mnie to okropnie. Jestem z zawodu( wyuczonego) nauczycielką i naprawdę ta nasza nieletnia młodzież naprawdę zasługuje na zaufanie i powierzenie psiaka dla którego czasem sa jedyną szansa na socjalizację i wyjście "do ludzi" a dla młodego człowieka to wspaniała lekcja odpowiedzialności i empatii. A ludzie po 50-tce? Naprawdę ręce i nogi opadają... Zawożenie karmy i innych rzeczy do schroniska przez dzieci widziałam wielokrotnie mam koleżanki które organizują w klasach takie zbiórki i jada z dzieciakami "do piesków". Chyba sobie z nimi zamienię dwa słowa czy aby ktoś od nich nie odbiera tej karmy w bramie:(( Że coś w schronisku mówiąc kolokwialnie śmierdzi słyszałam wielokrotnie od znajomych psiarzy którzy na pytanie dlaczego mają psiaka z Łowicza czy Wałcza czy innych odległych części Polski odpowiadali krótko: bo u nas się nie dało. Nie wierzę żeby odmówiono im psa ze względu na niespełnianie warunków adopcji bo naprawdę byłoby to hm..nienormalne? Spotykam je regularnie na spacerach z własnym psem i wiem co mówię. Jest u mnie na osiedlu grupa osób przekonana nie wiem z jakiego powodu że w Kędzierzyńskim schronisku psy mają wszystko co najlepsze mimo że ich adoptowane psy zostały im wydane zastraszone( jeden z nich znany mi od 2 lat nadal ma traumę mimo że adoptowany został chyba z 6 lat temu), niewykastrowane (mało tego zostało im wmówione że kastracja TO ZŁO i zmieni charakter psa:angryy:) i niezachipowane mimo że miasto chipuje za free.