Witam serdecznie,
pies mojej babci, od około sylwestra dziwnie się zachowuje. Nie wiem czy wynikiem tego zachowania nie jest to, że panicznie boi się petard i wystrzałów, aczkolwiek wątpię, aby trauma utrzymywała się tak długo u psa. Mój Bruno też reaguje tak na wybuchy, a przeszło mu po godzinie...
Pies drży, chodzi z pokulonym ogonem. Dyszy, jakby było jej gorąco. Prawdopodobnie zbliża jej się cieczka, ale to zachowanie nie jest u niej normalne. Pies z nadpobudliwej suczki stał się dziwnym, wystraszonym zwierzęciem.
Jest to 4 letnia suka, teraz niedługo będzie kończyć około 5 lat. Jest to pies po przejściach, ale nie wiem czego wynikiem mogłoby być takie zachowanie.
Pies je i pije, ale nie jestem pewna ile. Zauważyłam jednak wczoraj, że piła dość sporo wody.
Proszę o pomoc. Nie wiem, czy to jest po prostu lęk po wybuchach, czy coś innego. W razie konieczności zabiorę ją do weterynarza, ale może nie jest to wcale konieczne.
Pozdrawiam.