Kastracja nic nie da, jeżeli nie znajdziecie czasu, żeby wychodzić z psami na regularne spacery.
Trochę dziwny tok rozumowania przedstawiasz - nie potrafisz sobie wyobrazić, że ktoś ,,tnie'' twojego psa, ale patrzysz na to jak pies próbuje funkcjonować z łapą, z którą ma ewidentne problemy. Każdy myślący szkoleniowiec lub behawiorysta zanim zacznie pracować z twoim psem zażąda badań weterynaryjnych, ażeby wykluczyć złe zachowanie psa spowodowane bólem fizycznym. Zwierzę, które coś boli potrafi naprawdę z anioła przeistoczyć się w diabła a obowiązkiem człowieka jest POMÓC psu i to człowiek ma się martwić jak weterynarz zbada zwierzaka a nie wychodzić z założenia, że spaniel to na pewno nie da się zbadać/złapać etc etc. Robisz tak krzywdę swojemu psu i tyle.
Dostałam kiedyś spaniela na ,,przetrzymanie'' na miesiąc. Nie był rodowodowy, ba! Przyniósł ze sobą wszystkie zachowania, które reprezentują psa źle wychowanego, agresywnego i psychicznego. Co się okazało? Pies wyprowadzany był na krótkie spacerki i to nie każdego dnia. Myśliwski pies, który ma w genach bieganie. Duże podwórko to duży kojec i nic więcej. Jak zabrałam go na kilkugodzinny spacer po okolicznych lasach to pies w ciągu 3 dni stał się fajnym, spokojnym zwierzakiem. Nic specjalnego z nim nie robiłam, bo i żadnym behawiorystą nie jestem, ale prosta zasada, żeby psa zmęczyć spacerem, którą usłyszałam dawno temu sprawdza się u każdego czworonoga, z którym mam do czynienia. Znamienne jest to, że spaniel był wykastrowany właśnie z powodu jego złego zachowania.
Wszyscy, którzy wcześniej tutaj pisali bardzo mądrze radzą. Kupcie książki o zachowaniu i postępowaniu z psami, idźcie z chorym do weterynarza i przede wszystkim znajdźcie czas na spacery z nimi, w końcu kupiliście je biorąc na siebie także odpowiedzialność za zapewnienie im 100% opieki:roll:
Pozdrawiam, Ada