Witam wszystkich,
Jestem nowym użytkownikiem tego forum i chciałbym zadać Wam pytanie jak postępować z młodym psem jakim jest Manchester Terrier.
jest z nami od kilku dni i mamy z nim problem nocą a konkretnie w porze nocnej.
Na samym początku przygotowaliśmy szczeniakowi własny kąt, z pięknym przytulnym posłaniem (w którym sam chętnie bym podrzemał:)). Rozumiem, iż po odebraniu psa od matki będzie on tęsknił i płakał. Jednak minął tydzień i w dalszym ciągu nocą płacze budząc cały dom. Nic w tym strasznego tylko że rano dzieci do szkoły a my do pracy. Dziś postępując, jak sądzę wbrew sobie aby się wyspać, zabraliśmy ją do sypialni gdzie "wylądowała" samoistnie pod naszą kołdrą w nogach około północy:(.
Generalnie to jestem przeciwnikiem wspólnego spania w łóżku gdyż uważam że pies jest psem a nie człowiekiem i spać powinien na posłaniu.Jednak po tygodniu nie wyspania "tonący brzytwy się chwyta". Proszę posiadaczy o radę co z tym fantem zrobić?
Pozdrawiam wszsytkich życząc tym samym Wesołych Świąt:)door