Jeszcze trochę informacji o Nuncku. Bardzo go interesują (a w zasadzie denerwują) samochody przejeżdżające za oknem. Przy oknie stoi jego kanapa, na której stojąc obserwuje ulicę. Zna samochody sąsiadów i na nie nie reaguje. Bardzo by chciał się bawić, ale pozostałe psy to staruszki i o zabawie nie ma mowy. Pozostają koty, które goni po przyjacielsku, głównie po ogrodzie. Lubi przebywać w ogrodzie, ale głównie wtedy, gdy ktoś z nas tam jest. Najbezpieczniej czuje się w domu. Nie lubi burzy, bardzo nie lubi wystrzałów w Sylwestra. Ogólnie nie przepada za ludźmi, chyba że kogoś dobrze pozna. Uwielbia (z wzajemnością) naszą sąsiadkę, starszą panią, która go przekupiła, za każdym razem przynosząc mu jakiś przysmak (innym psom tez przynosi). Jest to zresztą jedyna osoba, która może go wyprowadzić z domu, jeśli muszę gdzieś wyjechać na dłużej niż 6 godzin. Nikt inny by się na to nie odważył, bo Nuncek wygląd ma bardzo groźny, zresztą zachowanie czasami też. Zdecydowanie nie lubi, czasem też boi się mężczyzn, głównie dużej postury. Wtedy warczy, pokazuje wszystkie zęby, szczeka groźnie i robi mu się pręga na grzbiecie. W stosunku do nas jest największym i łagodnym przyjacielem. Jest wielkim łakomczuchem, lubi wszystko. Bardzo lubi bawić się pluszowymi zabawkami, którym najpierw odgryza wszystko, co się da - oczy, nosy i wypluwa. Lubi też zabawkę gumową Konga. Jest u nas juz ponad 3 i pół roku i nie wyobrażamy sobie domu bez niego. Jest najukochańszym psem na świecie - Nuncusiem.
Dziękujemy bardzo wszystkim, którzy pomagali Nuncusiowi, zanim do nas trafił i którzy nadal się nim interesują. Zapraszamy do nas w odwiedziny.