[quote name='migama']najchetniej to poprostu wrzuciłabym Wam teraz zdjecia, jak Misio fika w domu razem z gościem - kundelek siostry....ale kurcze nadal nie mam kabla...a popołudniu jedziemy na lotnisko,,,,wybiegac Misia ale wciąż na smyczy...po sławetnym gigancie jeszcze się boję go puszczać...choć tutaj w domu mimo ze jest zaangażowany w fikaniu to reaguje na kazdy moj ruch i wciąz przychodzi i sprawdza co robię....NO i mozecie mi zazdrościć tak fajowego psa :evil_lol: już sama sobie zazdroszczę...[/QUOTE]
O widzę wieści w końcu są :) Super, ze Misiu ma się dobrze i że przywiązuje się do Ciebie i reszty rodzinki i masz rację póki co długa smycz musi mu wystarczyć ewentualnie jakaś działka dobrze ogrodzona bo wtedy nie ucieknie :) ( choć wątpię aby chciał uciekać ) no ale lepiej dmuchać na zimne, pamiętam tego jego giganta i Agę, Ivette i Yoanne , które szukały go prawie całe dnie w to zimno na dworze a ten skubany chował się dobrze, oj pamiętne te dni bo dowiedziałam się też wtedy , ze w ciąży jestem ale mimo to pomagałam w szukaniu tego skubańca na ile mogłam :)
A tak w ogóle to jakieś kilka dni temu ogłoszenie ściągnęłam z promenady przy lesie zawieszono przeze mnie :D jakieś tam przeoczone jeszcze wisiało choć lekko wyblakło :)