Dzień dobry ... Mam dwa pytania.
Pierwsze prozaiczne: chcę urozmaicić Klarze jedzenie i poza suchym, makaronem z dodatkami i ryżem z dodatkami - wprowadzić do diety kaszę i nie wiem, która będzie najlepsza. Moja już nieżyjąca suczynka Wiktorcia (czyli mała i niewidoma jamniolka) jadła tylko suche i same środki puszek, albo mięsko. Mały piesek, to i inaczej je.
Drugie pytanie dotyczy mojej sąsiadki. Osoba jest nieco bezwolna i bez jakiejkolwiek charyzmy,
choć to za duże słowo. Jakiś czas temu wzięła z domu tymczasowego buldoga angielskiego i to właśnie ten pies przyczynił się do szybszego zgonu Wiktorci. Po pierwszym napadnięciu na moją suczkę - prosiłam, żeby założyła na pysk uzdę, żeby trzymała psa na smyczy nawet na schodach klatki schodowej. Pani wcale nie rozumiała o czym mówię. Po raz drugi zaatakowała Wiktorkę wbiegając na czwarte piętro (mieszkają na pierwszym) i wyrywając mi ją z rąk. Sama przy tym zostałam pogryziona.
Pani przeprosiła stwierdzając, że takie są psy. Nie rozumiała dalej, że to nie psy, tylko o ludzi chodzi. Wiktorka odeszła po miesiącu. Przykre, ale się stało. Nie robiłam draki, ale tłumaczyłam Pani. Nic to nie dało. Ów pies zachorował i odszedł, ale Pani niedawno znów dostała (podobnie jak poprzednio z domu tymczasowego i jakiejś fundacji) podobnego psa z ras bojowych. Oczywiście, że Klarze nic nie grozi !!!!
Uprzedziłam Panią, że tym razem ma uważać, bo jeśli nie - to już nie daruję. Możecie się dowiedzieć co to za fundacja od psów bojowych, która rozdaje buldogi, boksery i inne po przejściach, albo z jakiegoś powodu oddane - ludziom, którzy nie potrafią nawet zdecydowanym głosem powiedzieć słowa??? Jeszcze raz piszę - Klarze nic nie grozi, bo bardzo uważam nauczona doświadczeniem, ale powinnam mieć tę wiedzę, żeby chociaż spowodować, żeby osoby z tej fundacji wiedziały komu dają zwierzęta. Może zrobiły dodatkowy wywiad. Takie psy - wymagają nieco innej "ręki". Miałam swego czasu bokserka, więc wiem. Wy przecież też o tym wiecie...
Przepraszam za to "pieniactwo", ale wolę dmuchać na zimne.
A jeśli chodzi o Sylwestra - to Klara wcale nie była przerażona strzałami ...