Ja wyprowadzam swoje psy w okolicach ronda Powstańców. Mamy tu na osiedlu prawie ogrodzony teren (dwa wyjścia niezabezpieczone). Na moje oko jest to około 10000m2 i przychodzi tu większość psiarzy z okolicy. Psy chętnie się bawią i biegają wspólnie. Każdy by chciał aby te dwa wyjścia zamknąć, ale nikt z tym nic nie zrobi. Teren i tak jest praktycznie psi. Brakuje tu jednak ławek, a żeby wyrzucić kupę, to trzeba wyjść z parku niestety. Słyszałam, że w Szczecinie są takie parki ogrodzone, są śmietniki, ławki, jakieś opony do podsikiwania, jakieś kłody do powskakiwania. Głównie chodzi o to, aby teren był przynajmniej zamknięty. Ludzie pukają się w głowę jak spuszczam tam ze smyczy młodego charta, ale żyć jakoś trzeba :) a psy potrzebują się wybiegać. Z psami do tego parku wychodzę przynajmniej raz dziennie na 1 godzinę, zazwyczaj wieczorem w umówionej ekipie psów. Moje psy to 4 letni mix goldena i czegoś jeszcze ;) i 6 miesięczny chart rosyjski. No głównie chodzi o możliwość bezpiecznego wyszalenia się psiaków no i posprzątania.