Miałem ON'a spory czas , ale przyszła powódź i niestety choroba dopadła. Spacery raz na jakiś czas i jakoś nie widziałem , żeby coś złego sie z nim działo:) Zabawa w lecie codziennie :) Co do jedzenia zawsze miska pełna karmy chciał to jadł :)
Pytanko mam czy Husky dałby rade ?