[FONT=Verdana]Hej, mam dosyć dużego kundelka. Ciężko mi było znaleźć mu w okolicy psie towarzystwo, większość moich znajomych mieszkających w pobliżu albo nie ma psów albo uważa, że najlepszym miejscem dla psa jest kojec...[/FONT]
[FONT=Verdana]W każdym razie niedawno dowiedziałam się, że moja znajoma ma breneńczyka i szybko postanowiłam skorzystać z okazji.[/FONT]
[FONT=Verdana]Bałam się, że nic z tego może nie wyjść, bo mój pies niestety na widok pobratymców reaguje różnie, no i lubi raczej małe psy. Także w ramach ostrożności nasze psy były odgrodzone płotem (w którym wolna przestrzeń między deskami była tak szeroka, że mogły się bez problemu wąchać, ale też na tyle wąska, żeby nie mogły się pogryźć).[/FONT]
[FONT=Verdana]No i na początku było na prawdę dobrze. Mój pies zaczął wąchać berneńczyka, jednak po chwili zaczął na niego warczeć. 2 pies był na pierwszy rzut oka nastawiony przyjaźnie, cały rozradowany i merdał ogonem. Tylko jest jedno [/FONT][I]ale [/I][FONT=Verdana]jego ogon był ustawiony wyjątkowo wysoko. Dodam jeszcze, że moja znajoma uważa, że jej psu kilkakrotnie przydarzały się takie sytuacje i że ten berneńczyk podobno zawsze macha z ogonem w górze.[/FONT]
[FONT=Verdana]I teraz moje pytanie do was: w czym problem? Czy to kwestia tego, że mojemu psu nie spodobał się towarzysz? Wysyłania błędnych CS-ów przez drugiego psa czy może raczej ich mylnego odczytywania przez mojego? Czy może to jeszcze inna kwestia?[/FONT]
[FONT=Verdana]I czy można zmienić tą sytuację, jak?[/FONT]