Więc tak, od jakiegos czasu mich rodziców naszła ochota żeby kupić psa więc wszytko ok fajnie, tata znalazł jakieś ogłoszenie z "hodowli" zdjęcia bardzo ładne piesek też. To dziś pojechaliśmy po psiaka. Myślałam że jak dojedziemy będą spoko ludzie a tam jakiś koleś jest i mówi : narazie psa nie ma musimy poczekać aż go jego córi przywiozą. Dobra czekamy a właściwie to kolo pokazuje nam "hodowle" której z pewnością ja i wielu z was po pzybyciu na miejsce tak sobe jej nie wyobrażało, na samym początku bylam zdziwona bo tam była jakas ogromna stodoła czy coś takiego i zasadniczo nie mały lecz także nie duży dom w którym mogła by sie odbywać owa "hodowla". Jest stodoła prowadzi nas tam patrze a tu worek oggggromy karmy....i prześlizguje się tam mysz:crazyeye::crazyeye:. Pokazuje nam boks 1 a tam czyba z 5 psów suczek rasy Shih tzu(a wniej matma mojego szczeniaczka ale czytajcie dalej nawet na moim miejscu byście zapłacili tym oszustom i jak najprędzej wzieli tego małego niewinnego pieska...). Wychodzimy na dwór ktory okazuje się wybiegiem dla psów z pomieszczenia 1 czyli 1 boks oraz 2 pomieszczenia ale to zaraz opiszę. Otwiera drzwi wchodzimy widzimy 5 lub 6 boksów "najlepszych" najlepszych bo znajdują się w pomieszczeniu zamkniętym. Są tu rasy :labrador, shih tzu, owczorek(zamiast go nawet nazwac tak jak sie nalezy to ten wola : TU WILCZUUUR) i kilka innych ale nie pamietam jake to były;// a najgorsze jest to że tam było strasznie zimno a były sam małe szczeniaczki i suczki, jedna była strasznie gruba mówił że ma 5 lat i z pewnością nie była to jej pierwsza ciąża. Według mnie ledwo się trzymała na tych nogach a wyglądała jakby miała nadwagi 15-20 kg. Pokazał nam ją wołał ją także aby wyszła lecz ona się bała wystawiła tylko łapkę podkuloną a to był straszny widok labek i jego oczysko płakać mi się chciało[ ale ja według moich rodziców jestem zbuntowana i wg. ale w przeciwieństwie do mojej siostry ak była w moim wieku nie okazuje uczuc wszytsko tłumie w sobie wiec nie mogłam sie rozpłakać , ba rodzice nawet uważaja a nie wazne....]. Więc opisuje dalej to straszne miejsce:-(. Jak już mówiłam zawołał tą cięzarną suczkę a ona wyszła na dwór po pewnym czasie gdy my wyszliśmy z pomiesczenie. Pokazał nam , że:ma tatuaż w uchu (ta jasne i niby tylko po to nam ją pokazał..)ale była słodka. Jesteśmy na dworze otwiera jakieś drzwiczka a tam pełno psów lecz na zewnątrz;// rpproduktorzy suki ciężarne , pomylił sobie nawet i miał tam w jednym z boksów labradorkę i goldenkę ja cicho pod nosem powiedziałam golden a on wcześniej powiedział : tu 2 labradory(to są idioci przez których cierpią zwierzęta) było tam dużo boksów zobaczyliśmy wszystkie wracamy. Wchodzimy do domu i opowiadają rózne rzeczy ale już nie bd pisać bo to mi sporo zajęło (ale warto było chociaż to może kogoś ostrzeże przed takimi ludzmi którzy sobie "dorabiają;/ w zły sposob.." Gdy już przywiezli tego psiaka chciałam go jak najprędzej wyniesc sie oczywiscie z małwym od tych ludzi jego oczyska nie zostawiłabym go u tych ludzi a gdybym mogła to bym wszystkie psaiki wzięła .. no cóż tak sie niestety nie da:shake:;//. Tą historią chciałabym ostrzec wszytskich niech tam nigdy nie jeżdżą a w ogłoszeniu było napisane cytuje :"Stowarzyszeniu Psów i Kotów Rasowych" nie dajcie się zwiesc. Jest to organizacja która utworzyli właśnie pseudohodowcy aby móc "sprzedawać" "legalnie". WIEM ŻE WIĘKSZOŚCI NIE BD SIĘ CHCIAŁO SIĘ TEGO CZYTAĆ --no cóz wasz wybór i piszcie, bo nie moge sobie darować że "spieram" pseudohodowców poprzez zapłacenie za małego no wole to niż to aby on tam był. Zapomniałam napisać, że jak już wracaliśmy to mały sie strasznie trzęsł i wgl. a w domu daliśmy mu karme bo tak nas zapewniali że karme jadł itj. okazuje się że mały nie umie nic gryzć.. ale by sobie poradzimy ważne że jest u nas a nie u tym potworów. wypowiadajcie się po przeczytaniu. Jestem tu nowa więć czekam na opnie ;]]