edith1972
Members-
Posts
20 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by edith1972
-
moim zdaniem jezeli ktos sie zglasza o adopcje to chce pomoc nie zaszkodzic, tylko ze opiekunowie zbyt sie przyzwyczajaja do nich i moze nie zdaja sobie sprawy ale sami je krzywdza!:shake:
-
nie wiem ale nie rozumiecie moich wypowiedzi, wezme psa ktory nie trafi do schroniska a blaka sie, przynajmniej on nie ma wymogow typu ogrodzenie,bedzie kochal za miske cieplego jedzenia i milosc a zwierzeta ze schroniska sa uzaleznione od swoich opiekunow, szkoda bo tak wiele z nich mialoby dobre domy!!
-
belu nie chodzi o nic ale obiecalam na forum ze nie spuszcze jej z oka i nic; troche zaufania prosze
-
a tym bardziej kazdy ze schronu , kto kocha Aidę moglby sprawdzac jak sie nia opiekujemy, ja nie mam nic do ukrycia.
-
Witam! nie pisalam bo mialam klopoty z netem. nie wymiguje sie od odpowiedzialnosci za mojego Sambiego, ale wiem ze zostal skradziony, wychowalam go od szczeniaka i gdybym miala dowody na kradziez to odpowiadaliby jak za czlowieka to bylo moje oczko w glowie, a ty Tolu szukasz dla Aidy bogatego domu nie szukasz dla niej domu w ktorym ja beda kochac. dom z ogrodem, nie kazdy moze sobie pozwolic na ogrodzenie , musisz sobie brac pod uwage slowa i wypowiedzi ludzi o milosci do zwierzat, a nie ze ktos chce psa do pilnowania posesji nie tedy droga czlowiek musi umiec kochac a ludzi jest zdolnych do tak wznioslych uczuc coraz mniej nie powinnas sie kierowac tym ze ktos ma ogrodzenie czy nie, tylko tym czy bedzie kochal zwierze czy nie, jezeli jestes dobrym psychologiem to powinnas to wyczuc. nie powinno sie nikogo zamykac w klatce jakbyscie sie wy czuli moim zdaniem pies powinien byc przyjacielem czlowieka i nie jego niewolnikiem
-
cały czas wszyscy go szukamy, ale juz jestesmy przekonani ze ktos go ukradl. Przeplakalam chyba ze 3 dni. dlugo by opowiadac wychowalam go od szczeniecia, i nigdy sie nie oddalal, tym bardziej gdyby poszedl za kims, ale nikt go nigdzie nie widzial, co ja nie robilam aby go znalezc. odchorowalam to dosc powaznie i dalej jestem na srodkach uspakajających.
-
czekam i czekam i nic.:placz: czy dostaniemy tą kochaną psinkę??:-(
-
[quote name='Rodzice Maciusia :)']Edith, widać, że bardzo pokochałaś Aidę (muszę powiedzieć, że na laptopie Edith ma fotki suni), ale nawet jeśli Aida nie trafi do Was ze względu na ten nieszczęsny brak ogrodzenia :( to jest tyle potrzebujących psiaków, że Tola na pewno pomoże wybrać takiego, który zapadnie również w Wasze serducha. Podobno jest jakaś biedna szczeniaczkowata sunia do wzięcia. Rozważcie. A na razie trzymam też kciuki za to aby ten albo inny psiak znalazł u Was dobry domek.[/QUOTE] masz rację bardzo ją pokochałam, i aż nie mogę usiedzieć, nawet niczym się nie mogę zająć, psiuńka i tak bylaby z nami w domu, a i na spacer byśmy razem chodziły.
-
niestety nie jest ogrodzony, lecz nie wyobrażam sobie aby w taka pogode zostawic na dworze. :-(
-
Witam Dziś zapadnie decyzja czy psiunia trafi do nas. Cała noc nie spałam, tak się denerwuje dniem dzisiejszym. :shake:
-
bardzo byśmy chcieli, ale to już nie od nas zależy. jest piękna.
-
obiecuje ze nie bedzie chodzic luzem, zawsze na smyczy.
-
halo?? jest tam ktoś??:multi:
-
Witam! a ja wciąż czekam na tel, ze schroniska na temat adopcji, już nie możemy się doczekać :loveu:
-
wiem, wiem trzeba dać jej czas aby nas poznała, ale trafi do dobrego domu, my kochamy zwierzęta.
-
hmmm, moja córcia nie może się doczekać psiuni w domu, stwierdziła że będą razem spały.:roll:
-
Nie umiem zrozumieć ludzi którzy nie mają serca, przecież zwierzaki też czują, trzeba je kochać a odwzajemnią się.
-
no a pozatym nasz mały 4-ro letni jamniczek za mężem przepada, zawsze nam asystuje, mam nadzieje ze się zaakceptują.
-
[quote name='wolf122']Wow ,to trzymam kciuki:loveu: tym bardziej,że zadałas sobie trudu i się zalogowalaś na Dogo:razz: oby było ok a może napiszesz jakie warunki ma mieć u Ciebie Aida ???Jeśli oczywiście masz na to ochotę;)[/QUOTE] Mieszkamy na wsi, do Krasnegostawu mamy 6km, domek ma 2 pokoje i kuchnie mam 8 letnia córkę, jest duży ogród, ale Aida byłaby w domu, mąż lubi spacerować więc i Aida będzie chodzić na długie wyprawy, a tak to po małą do autobusu 2 razy dziennie. zawsze będzie pod okiem bo przez zimę nie pracuje się na wsi, a mamy truskawki i maliny więc zawsze będzie z nami. :lol:
-
witam to ja w Aidze zakochałam się. Wizyta była wczoraj i jeżeli o mnie chodzi to psiunia może nawet dziś przyjeżdżać. Mamy nadzieję że wszystko będzie ok;););)